View Single Post
Stary 27-03-2022, 10:53   #1
Ania89
ford::amateur
 
Imię: Ania
Zarejestrowany: 27-03-2022
Model: Focus
Silnik: 2.0
Rocznik: 2009
Postów: 3
Domyślnie Usterka wspomagania kierownicy, awaria silnika

Witam. Jak dla mnie temat jest skomplikowany, postaram się to jakoś zrozumiale opisać i może zacznę tak... 9 marca oddałam samochód do naprawy, ponieważ zepsuła się pomka od sprzęgła i płyn wyciekał na wycieraczkę, przy okazji poprosiłam by mechanik wymienił mi Olej i filtry bo juz był na to czas. Samochód odebralam 15 marca (wtorek) odstawiłam na parking, potem w czwartek zrobiłam ok 70 km, w sobotę 19 marca po odpaleniu i przejechaniu może 300 metrów wyskoczył komunikat "usterka wspomagania kierownicy" po chwili "awaria silnika" i "zmniejszone przyspieszenie" z kontrolek zaświeciło się: ESP, ABS CHECK ENGINE. Nie dało się jechać, samochód się toczył, słaby skręt, ale udało mi się jakoś zajechać na parking. Zgasiłam auto i ponownie odpaliłam ale znów to samo. Zostawiłam auto, zamknęłam i poszłam do pracy. Między czasie zadzwoniłam do mechanika, opowiedziałam mu historie i kazał przynieść kluczyki od samochodu po pracy. Wracając z pracy zaszłam do samochodu, odpaliłam go, żadne kontrolki się nie świeciły, więc ruszyłam, jechał normalnie więc podjechałam do mechanika. Podłączył pod kompa i pokazało kilka błędów, nie pamiętam dokładnie ich treści ale mechanik stwierdził,że skończył się dodatek do paliwa,płyn do dpf, innych błędów rzekomo nie bylo (odkąd kupilam auto w 2016 r to nie był ten płyn dolewany a zrobiłam ok 100 tyś km do dziś, chciałam też dodać,aczkolwiek nie wiem czy to ma znaczenie ale ten sam mechanik wyciął mi dpf bodajże w 2017r), auto zostało u niego, na poniedziałek 21 marca zamówił 1 litr płynu i go dolał. Odebralam auto, zrobiłam kilka km i znów odstawiłam na parking (do pracy zazwyczaj chodze), w czwartek 24 marca jechałam troszkę dalej, odpalił normalnie i jechał też ok, ale po przejechaniu około 10 km znów wyświetlił się komunikat usterka wspomagania kierownicy, ale z kierownica było ok, wiec jechałam dalej, po ok 500 metrach usterka silnika, spadek przyspieszenia i kontrolki te co wcześniej...na gorąco zadzwoniłam do mechanika, kazał zgasić auto, poczekać chwilę i odpalić i wysłać mu zdjęcie jakie świecą się kontrolki, tylko,że jak zgasiłam auto i ponownie odpaliłam to komunikatów już nie było a kontrolka świeciła się tylko check engine, samochód jechał normalnie więc podjechałam dalej, załatwiłam swoje sprawy i wróciłam normalnie do domu tzn do mechanika, podłączył pod kompa i tym razem przy tych samych objawach pokazało błędy: "szyna danych can", "błąd sterownika komputera". Mówił,że jak wymieniali pompkę od sprzęgła to tam jest wiązka kabli i może tam coś nie styka,że moze coś tam się poluzowało? Więc auto zostało u niego, mówił,że odłączyli akumulator, dostali się do wiazki tych kabli, przeczyścili,złożyli, przejechali się i,że błąd natazie jest ok. Więc odebralam ten samochód wczoraj i prosto od mechanika pojechałam do znajomych, mieszkają jakieś 700m od mechanika, zgasiłam auto, powsiedziałam u nich z 1,5 godziny i chciałam jechać do domy, mam gdzieś około 2,5 km od nich, no ale jak tylko odpaliłam auto to dokładnie ta sama sytuacja ("usterka wspomagania kierownicy" po chwili "awaria silnika" i "zmniejszone przyspieszenie" z kontrolek zaświeciło się: ESP, ABS CHECK ENGINE) kilka razy gasiłem i odpalałam aż w końcu znów było dobrze, jechałam i dosłownie po kilkuset metrach awaria wspomagania kierownicy ale jechałam normalnie, dojechałam do sklepu, zrobiłam szybkie zakupy i do domu. Został może km przez miasto do przejechania a i tak nie dojechałam...Jak tylko odpaliłam pod sklepem to ta sama sytuacja, jakoś jechał ale totalny spadek mocy, trochę przyszarpywal, zapaliła się kontrolka od oleju "dzbanek z kropla" więc zatrzymałam auto na poboczu i zgasiłam no i niestety już nie odpalił, nawet nie chce kręcić. Oczywiście zadzwoniłam do mechanika i rozkłada ręce, mam szukać elektryka, on już zrobił i sprawdził to co mógł.... pomożecie???
Ania89 jest offline   Odpowiedź z Cytatem