Ja też rok temu mędrkowąłem na ten temat. Do tego dochodził mi jeszcze jeden problem o którym warto pamiętać jak się ma garaż podziemny. Że taką platformą można przytrzeć i to czasami nie wyjeżdżając a wjeżdżając. u mnie budowlańcy trochę spaprali najazd. Ja długo to mierzyłem i przymierzałem różne bagażniki. Też mam wypinaną pionowo Westfalię.
Jeśli chodzi o Interpack-a to nie pamiętam, którego mierzyłem czy spider-a czy quadro, ale chyba ten drugi po spider był drogi. To co mnie zniechęciło:
1. sposób zapinania na kuli - trzeba kręcić taką gałą i szło to ciężko i długo. Coś tam musiałem jeszcze podtrzymywać, zapinać... To było takie jakby dwustopniowe zapinanie. Ja jeżdżę z rowerami co weekend, czasami po pracy podjeżdżam z dzieciakami do lasu. Ale w tygodniu ogólnie zrzucam bagażnik więc robię to często. Tak samo na wakacjach jadąc gdzieś wieczorem bez rowerów go zostawiałem bo trudno czasami znaleźć miejsce.
2. Wydawało mi się, że jest mało miejsca na rowery (wąsko) a taki układ z podporami na środku nie pozostawi luzu i będzie trudniej zakładać rowery. Ciężko powiedzieć czy tak jest, bo trzeba wiedzieć jaka jest szerokość rowerów, na kierownicy, pedałach itp. Ostatecznie ten który kupiłem ma chyba dokładnie tyle samo miejsca, a o łatwości poniżej.
Ja wybrałem Aguri Active Bike 3 z dostawką na 4 rower. Jego plus to składany pałąk i to że się mieści do samochodu w razie czego (wersja 3). Rok przejeździłem z dwoma góralami i rowerem dziecięcym 14-16" i jest ok. Nie jest super sztywny, ale przy 150 km/h i pełnym załadowaniu na wakacje bez problemu. Także z wyjazdem z garażu. Dostawkę dopiero będę po roku rozpakowywał, bo najmłodszy wcześniej miał biegówkę.
Z doświadczenia z moim bagażnikiem powiem, że wszystko zależy od wymiarów rowerów. Uniknąłem przekręcania kierownic które mam szerokie w MTB, ale siodełka już muszę przesunąć i obrócić. Ogólnie rowery są bardzo ciasno, z początku nawet przez to wydrapałem żonie amortyzator, bo właśnie zabrakło sztywności. Rowery mają tendencję do lekkiego tańczenia w poprzek czyli wzdłuż rynienek, trzeba mocno dociągnąć paski na kołach. Do tego dochodzi wypracowanie kolejności i kombinacji pod konkretny zestaw rowerów - ramy mam ciasne i trzeba czasu, szczególnie za pierwszym razem, żeby to sobie opracować i poprzewlekać te pałąki do trzymania tak żeby nie niszczyć rowerów. Ale każdy bagażnik tego typu tak będzie miał. Będziesz chciał pojechać z sąsiadem i już musisz kombinować od nowa. Tak samo jak zmienisz dzieciakowi rower w połowie sezonu.
To też wymusiło w moim przypadku, że najlżejszy rower dziecięcy musiałem montować przy klapie bo nie miałbym jak go złapać. Nie wiem jak będzie teraz gdy dojdzie mi drugi rower 14".
Kolejna kwestia to jazda z bagażnikiem bez rowerów - te pałąki trzeba schować do środka i uważać też przy zdejmowaniu rowerów, bo będą dyndać i uderzać o klapę. Ewentualnie przesunąć na sam dół i położyć na platformie.
Ten Aguri ogólnie naśladuje Thule, ale jak sobie obserwowałem użytkowników Thule w trasach to ich są chyba jednak znacznie sztywniejsze. Sztywność Aguri przy trzech rowerach oceniam jako zupełnie wystarczającą, chociaż widać że rowery nieco chodzą na boki.
Ogólnie warto się zastanowić nad konstrukcją jaką proponuje interpack, ale naprawdę polecam wziąć całą rodzinę z rowerami i się przymierzyć w sklepie, żeby potem nie pluć sobie w brodę.
No tom się znowu rozpisał
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Bump:
Nie twierdzę, że to nie jest najlepszy bagażnik na świecie, bo musiałbym się do niego przymierzyć ze swoimi rowerami. Składanie jest rzeczywiście ważne, szczególnie jak ktoś nie ma gdzie trzymać. Ja akurat mam dużo miejsca za samochodem.
Ale widzę dwa minusy, tylko na podstawie zdjęć:
1. Wąska ta bramka do której są mocowane pałąki. To znacznie ogranicza możliwość kombinowania z przypięciem rowerów. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że mocowanie pałąka na pionowym odcinku tej bramki znacznie zmniejsza sztywność mocowania - jeśli pałąki, tak jak u mnie, mają tylko jedną regulację zacisku po stronie roweru, a większość tak ma, to nie ważne jak mocno to zaciśniesz będzie się kręcić wokół rurki a rower w poprzek bagażnika będą trzymać tylko paski na kołach.
2. Blokada zwalniania nogą to dodatkowy skrajny punkt, nisko, który może zaryć w najazd garażu lub leśnym parkingu w dziurach. Ja mam zwalniany ręką na górze i naprawdę przy trzech rowerach nie ma problemu jedną ręką złapać za ramę pierwszego roweru i pociągnąć. Gorzej z opuszczaniem dalej, a najgorzej z podnoszeniem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Ja raz zaryłem już dołem bagażnika na leśnym parkingu. Mam tam stalową rurę, więc nie ma problemu, ale na moich oczach gościu urwał całą tablicę świetlną.