Cześć,
Mondeo IV 2.0 B. Po nagrzaniu silnika i przy braku obciążenia słuchać głośne stuki, coś jakby zawór klekotał. Początkowo myślałem, że to luźny łańcuch rozrządu (200 tys. przebiegu) ale to nie to.
Stuki słychać
tylko przy braku obciążenia silnika, to znaczy, że nie słychać przy przyspieszaniu, ani przy hamowaniu silnikiem. Stuków też nie słychać przy zimnym silniku. Auto było już u dwóch mechaników ale rozkładają ręce, mówią że trudno zlokalizować bo na zimnym tego nie ma, a nie rozkręcą gorącego "jeździć puki się coś nie wysypie". Tyle ile można sprawdzić "bezinwazyjnie" to wszystko w porządku. Na zaworach nie widać nadmiernych luzów, tłoki też wydają się ok (nie ma luzów przy GMP).
Łańcuch i jego osprzęt wymienione - to nie to.
Tłok nie ma luzów, sprężanie wydaje się prawidłowe (trochę ponad 14 na wszystkich cylindrach),
Zawory "od góry" (ściągnięta tylko pokrywa) wydają się w porządku. Stuki słychać po prawej stronie silnika (strona rozrządu). Przejechałem już z tym kilka tysięcy km i dalej jeżdżę. Jakieś logiczne pomysły? Co może odzywać się tylko przy neutralnym obciążeniu silnika (np. jedziesz stałą prędkością 90 km/h i zaczyna się robić lekko z górki)?
https://www.youtube.com/watch?v=jKBYooJv7eY&t=50s