Cytat:
|
"Nieważne po jakiej stronie" - jednak ważne, jeśli na drodze nie będzie znaku zakazu poruszania się dla rowerów.
Są miejsca, gdzie dojeżdżasz rowerem do jakiejś drogi, skręcasz w prawo, po drugiej stronie leci ścieżka rowerowa i możesz nawet w tym miejscu nie mieć możliwości wjazdu na taką ścieżkę.
Wysłane z mojego Pixel 5 przy użyciu Tapatalka
|
Mój opisany przykład dotyczy odcinka ok.22km gdzie ścieżka rowerowa jest równoległa do ulicy i wiem, że w miejscowości z której startuję jest znak nakaz jazdy rowerem po ścieżce, muszę się jednak przyjrzeć czy w każdej miejscowości jest taki znak. Wjechać na nią można co chwilę, przy każdej drodze poprzecznej, w każdej miejscowości. Moim zdaniem to wygoda pseudo kolarzy, którzy chcą się pochwalić swoim "bolidem", kosztem kierowców niestety, bo jestem w stanie zrozumieć jazdę rowerem szosowym ulicą z powodu starej ścieżki, z nierównościami, ale z prędkością "samochodową". Czasem zdarzy się gość bardziej zaawansowany, który jedzie te 60km/h i spoko, niech sobie jedzie, nie przeszkadza mi to, ale większość pomyka sobie 30-40km/h ulicą, a co gorsza to czasem jeden obok drugiego.