Temat: [Transit 2000-2006] Demontaż pompy wspomagania
View Single Post
Stary 22-06-2022, 15:20   #1
D F
ford::advanced
 
Avatar D F
 
Imię: Darek
Zarejestrowany: 16-01-2015
Skąd: Wrocław
Model: Transit T300, Galaxy
Silnik: 2.3 lpg, 2.3 lpg
Rocznik: 2006, 2001
Postów: 250
Domyślnie Demontaż pompy wspomagania

Jak by co to szukałem o tym opowieści na forum ale bezowocnie.
Otóż gwałtownie wylał mi się płyn i powstała wielka kałuża pod autem. Ponieważ stał kilka dni sądziłem, że to mały wyciek z jakiejś opaski więc uzupełniłem płyn i ruszyłem w drogę. Po kilkunastu kilometrach i postoju czterogodzinnym znowu kałuża pod autem. Trzeba było jakoś wrócić i tak jechałem bez płynu.
Co popsułem? Pompę czy maglownicę?
Wszystko mokre od płynu w okolicach pompy. Umyłem ile się dało aby zlokalizować wyciek. Nalałem i na wolnych obrotach nie widać jakiegoś drastycznego lania. Przejechałem jakieś 25 km po krętych uliczkach miejskich i ciasnych parkingach sklepowych. Generalnie wspomaganie jest tylko trochę szarpie kierownicą przy ciaśniejszych skrętach. Płynu ubyło bardzo mało i jest co prawda trochę mokre pod spodem ale nie mogę zlokalizować źródła. Tam jest takie wężowisko, że nie ma jak zajrzeć. Na łączeniu węża ze zbiorniczka do pompy nie widać wycieku. Na łączeniu rurki z pompy do maglownicy też nie.
Jak dostać się do pompy? Co trzeba zdemontować?
Trochę tam pokomplikowali inżynierowie od poprzedniego modelu. Jeśli trzeba zdjąć chłodnicę to też ten wielki pas przedni. A na nim wiele rzeczy się trzyma. Choćby podpora maski i nie wiem (jeszcze) co jeszcze...
To lekkie szarpanie to objaw maglownicy czy pompy?
D F jest offline   Odpowiedź z Cytatem