Koledzy, serdeczna prośba o poradę, ze uwzględnieniem okoliczności.
Wybór pomiędzy, jak wywnioskowałem ze skrupulatnej lektury wątku, to:
- Specford, Kraków, Dauna;
- Pan Michał, Auto-Kubik, Węgrzce;
- Pan Adam, Niepołomice.
A okoliczności owe to wyjazd za 8 dni na wakacje (trasa 1400 km x2), i wczoraj z zaskoczenia "znany i lubiany" kłopot z hamulcem elektrycznym w S-Max'ie. Ot, ostrzeżenie, kontrolka, silnik nie zapala, z dala od domu. Na tyle na ile udało mi się na publicznym parkingu pogrzebać po kablach to suche, ale pewnie jak u większości- gdzieś woda, spięcie. Sprawdzenie Forscanem (błędy hamulców i ABSu), procedurą serwisową cofnąłem tłoczki (przynajmniej obyłoby się bez lawety, starczy hol), silnik nadal nic. W akcie desperacji i na pożegnanie wypiąłem/wpiąłem bezpieczniki od ręcznego (2 w bagażniku, jeden w kabinie), silnik odpalił. Ale oczywiście błąd hamulca.
Domyślam się że mogę wypiąć bezpiecznik (tylko który z tych trzech?) żeby gdzieś na trasie hamulec nagle nie postanowił się zaciągnąć, ale jednak trochę strach, pierwszy taki wypad rodzinki i stres mimo usterki gwarantowany i tak.
Pytanie - ponieważ każdy z wymienionych Panów ma zbliżony termin (piątek, 5 dni przed wyjazdem), któremu byście powierzyli to zadanie? Ważny nie tylko fach, ale i terminowość. Być może nie bez znaczenia jest fakt że jestem z Prokocimia, i te Węgrzce mnie trochę przerażają...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.