Odp: Klimatyzacja co roku słabiej część druga
U mnie było podobnie, niby chłodziło, ale po jakimś czasie szału nie było, robili testy szczelności azotem i cuda wianki, wszystko super szczelne i nadal po jakimś czasie słabizna. W tym roku w marcu zabrałem się za to znowu i co się okazało. Kazałem ściągnąć czynnik i z zalecanych 500 gram było w układzie tylko około 100. Naładowali 500 gram dolali oleju i po dwóch dniach widzę jedna kropka oleju na podjeździe. Sinik wszędzie suchutki, nawet żadnego pocenia, a kolejna kropla wisi na plastiku między zderzakiem a spodnią ochroną silnika. Na dużym lewarku zdjąłem tą osłonę i widzę, że kapie z węża dochodzącego do chłodnicy klimy. Okazało się, że ten gumowy wąż na samym końcu ma łącznik metalowy z chłodnicą, który od drgań tak nadpękł, że dziurka była mniejsza od czubka szpilki. Czynnik uciekał bardzo wolno i tylko kropla oleju pokazała gdzie ucieka. Wąż 160 zł i z klimy wieje polarnych chłodem.
|