Miałem szukać tego wątku, a on sam mnie znalazł... jednym słowem masakra jeśli chodzi o elektrykę w tych samochodach.
Jakiś czas temu otworzyłem bagażnik przy włączonym silniku i machnęła mi wycieraczka... myślę przypadek, to się nie zdarza. Dwa dni temu to samo w garażu. Kiedyś też widziałem, że pozycyjne tylne lewe tak lekko drgają przy wyłączonym silniku.
Wczoraj podnoszę klapę a na włączonym zapłonie i znowu machnęła wycieraczka. Zaczynam uciskać słonia po lewej stronie, a tu: wycieraczka lata, podświetlenie tablicy gaśnie, światła falują. W prawie 10 letnim S-Maxie z przebiegiem <150 kkm. Nie wiem czy nie poczekać aż się uzbiera więcej takich kwiatków, bo dla samych zimnych lutów w tempomacie nie chciało mi się lutownicy wyciągać
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.