Samochód bierze tonę oleju
Witam mam problem z moim Fordem Mondeo 2001 silnik 1.8 110 koni. Samochód bierze tony oleju około 1 l na 300 km. Gdy wciśnie się gaz i jedzie się na obrotach powyżej 2000 to dymi strasznie na biało. Nikt z lokalnych mechaników nie chce się podjąć naprawy samochodu twierdzą, że to uszczelniacze lub pierścienie, lub uszczelka pod głowicą, ale nie opłaca się tego robić ze względu na wysokie koszta sięgające 7000 zł. Oczywiście żaden z tych mechaników nawet nie spojrzał pod maskę. Nie wiem czy warto wierzyć w te opowiadania, czy po prostu ludzie próbują mnie spławić. Jeden diagnosta powiedział, że nie są to pierścienie ponieważ samochód dymi mimo rozgrzanego silnika. Samochód nie ma katalizatora ale "eksperci" twierdzą, że nie ma to żadnego wpływu na te dymienie. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji? Czy warto spróbować go w jakiś sposób naprawić? Słyszałem, że dobre są płukanki i wymiana uszczelniaczy ale nikt nie chce się tego podjąć z okolic Olsztyna. Pozdrawiam.
|