No właśnie rzecz w tym, że nie rozumiesz, a co gorsza, nawet nie chcesz zrozumieć będąc przekonany o własnej nieomylności; np. przeczytaj co napisali inni, panie wszechwiedzący.
Z mojej strony EOT, co chciałem napisać, napisałem, a twoje prywatne i mało profesjonalne zdanie interesuje mnie mniej, niż zeszłoroczny śnieg.
No chyba, że schylisz się do maluczkich i zaczniesz pisać z sensem, zamiast ze złośliwością.