Temat: [Kuga 2008-2012] zbyt częste inicjowanie wypalania DPF
View Single Post
Stary 28-08-2022, 12:33   #41
AndrzejKra
ford::beginner
 
Imię: Andrzej
Zarejestrowany: 22-06-2021
Skąd: Zabierzów Bocheński
Model: Kuga
Silnik: 2.0
Rocznik: 2010
Postów: 46
Domyślnie Odp: zbyt częste inicjowanie wypalania DPF

Cześć!
Kurde, dopadło i mnie... Ale od początku:
Auto z początku 2010 r, DW10 136Km. Od zakupu auta, przez przeszło rok wszystko było cacy z DPF - zamontowałem diodę, obserwowałem interwały wypaleń... DPF wypalał się co 600-800 km, czyli książkowo. Idealnie trzymał się poziom oleju, forscan nie pokazywał żadnych problemów. Jazda mieszana z dosyć regularnymi przelotami autostradowymi, tankowany na BP/Schell, spalanie rzeczywiste 7,2-7,4 l/100 km. No po prostu super.
ALE - początkiem sierpnia postanowiłem wymienić olej, bo przy urlopie miałem na to czas. Wymieniłem na olej Ford Motorcraft A5 5W30 5L jak rekomendował mi mechanik (poprzednio też taki był). Nic nie było grzebane prócz wymiany oleju i filtra.
Jakiś tydzień po wymianie oleju - wracając z wyjazdu (autostrada) - cyk! Awaria silnika, wykrzyknik i tryb awaryjny. Dotoczyłem się do domu jakieś 50 km z komunikatem na desce. Forscan pokazuje padnięty DPF i błędy:
PCM - P244B-F1
PCM - P2463-E1
PCM - P242F-61
Skasowałem błędy (P244B nie dało się skasować - wyskakiwał natychmiast po uruchomieniu silnika)
Pogrzebałem trochę po sieci, i postanowiłem spróbować regeneracji statycznej - procedura doszła do 98% i została przerwana.
Znów internety i szukanie... Znalezione opisy, kazały mi zwrócić uwagę na czujnik różnicy ciśnień DPF. W moim aucie - na WYŁĄCZONYM silniku, odczyt wskazywał wartość DP_DPF 220.3 kPa!, po odpaleniu silnika - na wolnych obrotach było 225 kPa. Zatem jest ewidentny winny! Już myślałem, że zagadka rozwikłana... bo na wyłączonym silniku powinno być przecież 0.0 kPa...
Udało mi się zdobyć używkę oryginał, podmieniłem, zrobiłem zerowanie wartości czujnika.
Wszystko wydawało się być w porządku - nowy czujnik, na zgaszonym silniku pokazywał 0, na wolnych obrotach - 1,1-1,8 kPa na zimnym silniku. Udało się skasować wszystkie błędy PCM. Przejazd testowy kilkanaście kilometrów i znów wywaliło P242F i P2463. Próbowałem ponowić procedurę wypalania statycznego - silnik pyrkał przez kilkanaście minut z równiutkimi obrotami, wskaźnik doszedł do 96% i procedura została przerwana!
No nic, postanowiłem zawieźć DPF do mycia. Okazało się, że filtr nadaje się na złom - fachowiec od regeneracji po pierwszym rzucie oka w filtr, orzekł że uszkodzony jest wkład i filtr (nadtopienia monolitu) nie kwalifikuje się do mycia.

Kupiłem NOWY filtr. Zamiennik za 1300 pln. Zamontowałem, wyzerowałem ponownie zarejestrowane wartości czujnika różnicy ciśnień DPF, wyzerowałem zarejestrowane wartości filtra DPF. Skasowałem błędy PCM.
Po wymianie filtra DPF, wskazania DP_DPF na wyłączonym silniku - 0, na wolnych obrotach 1,1 kPa, przy przygazowaniu - rośnie do kilkunastu kPa... Gdzieś czytałem że w Kuga tak jest, że ten wskaźnik wygląda ciut inaczej niż np w mondeo, gdzie ten parametr pokazuje niższe wartości... zatem, wszystko wygląda ok.
DSLCR wyzerowane, NOFRE - 0 (ale zawsze tak było), no to jedziemy!

Przez kilka dni wszystko super. Auto jeździ, odczyt forscan nie pokazuje żadnych błędów.
ALE - po 200 km, wypalanie nowego! filtra. Dioda włączyła się dosłownie na 1 minutę i zgasła. Odczyt forscan - DSLCR się wyzerował, NOFRE nadal 0, żadnych błędów z PCM. Ok, jeździmy dalej... po kolejnych 200 km, znów wypalanie!
I znów - dioda włączyła się dosłownie na może minutkę... Odczyty te same - DSLCR się wyzerowało, NOFRE dalej 0, DSLRT pokrywa się z NOFRE... Nie ma żadnych błędów PCM

No to znów, wyzerowałem czujnik, wyzerowałem DPF, dodatkowo - zrobiłem reset modułu PCM.
Wskazania aktualnie są takie: DP_DPF: 0 kPa (wyłączony silnik), 4,8 kPa (zimny silnik, wolne obroty), 12,2 kPa (wolne obroty, rozgrzany silnik), 66 kPa (pik szczytowy przy jeździe 160 km/h)
Czujnik temperatury za katalizatorem wydaje się być sprawny - na zimnym silniku pokazuje 100*C, wskazanie rośnie wraz z rozgrzewaniem silnika (około 220*C wolne obroty, rozgrzany silnik), przy 140-160 km/h po autostradzie - dochodził do ponad 400*C.
Nie bardzo mam jak monitorować temperaturę na bieżąco, by utrafić na moment wypalania - nie dam rady ciągle jeździć z laptopem w aucie.

Niby wszystko działa, ale wydaje mi się, że coś za często te wypalania na NOWYM filtrze!
Dodatkowo - mam dziwne wrażenie że jakby oleju ciut przybyło, mimo że na 100% nie przerwane było żadne z wypaleń od momentu wymiany DPF (ale być może to pokłosie dwóch nieudanych wypaleń statycznych na starym filtrze - oleju jeszcze nie wymieniłem ponownie po tym).

Znalezione na forum tematy każą szukać ewentualnych źródeł dymienia. Wtryski wydają się być w porządku (korekty na wolnych oscylują przy 1 (+/- 0.05), dolot szczelny, wymyty MAP sensor. Sprawdzone przewody czujnika DPF, wszystkie wtyczki psiknięte contact spray, nie ma przedmuchów w wydechu, turbina wydaje się pracować poprawnie, auto żwawe, nic nie faluje, nic nie przerywa, nic nie ksztusi ani nie kopci. Paliwo z BP.
NIE MAM już pomysłów. W desperacji - Zaślepiłem na próbę EGR. Nie widzę żadnej różnicy w kulturze pracy silnika, ale zobaczę czy zmieni się interwał przelotów między wypaleniami...

Czy Ktoś z Was miałby jakieś sugestie? Coś mogłem przeoczyć?
Z góry dzięki i pozdrawiam, Andrzej
AndrzejKra jest offline   Odpowiedź z Cytatem