Witam, dziwna sytuacja, dziś podczas jazdy komunikat o przegrzanym płynie chłodniczym. Szybkie zatrzymanie, dym spod maski, pod autem plama płynu, średnica ok 30- 40 cm. W zbiorniku płynu pusto. Dolalem ok 4l. I wszystko ok, nic nie cieknie, nic nie ubywa. Zero dymu, spalanie ok. Olej ok. Przyznam szczerze że dawno nie sprawdzałem poziomu płynu przed usterką. Macie pomysł co się mogło wydarzyć? Od awarii przejechałem 200km z przyczepą kempingowa
Dodam że jest to 2.0 TDCi, 150/180km
Ostatnio edytowane przez Speedo ; 31-08-2022 o 08:11
|