Odp: zbyt częste inicjowanie wypalania DPF
Samochód tankuję w 90% na jednej i tej samej stacji BP. Okazjonalnie wlewam paliwo z Shell. Dotychczas ze strony układu DPF nie było żadnych złych objawów. Wszystko działało książkowo. Zresztą, bez jaj - auto to nie sportowiec na indywidulanej diecie, że go kolka złapie jak zmieni markę bananów.... ma się wlać ropę przyzwoitej jakości i ma jechać.
Poprawcie mnie, jeśli się mylę - ale za proces wypalania odpowiadać powinny bezpośrednio: czujnik różnicy ciśnień (definiujący stan zapełnienia filtra sadzą), czujnik temperatury za katalizatorem (informujący czy są warunki do inicjacji i osiągnięta została temperatura skutecznego dopalenia), no i stan samego filtra?
Oczywiście - wiem, że inne czynniki mają wpływ na tempo zapełniania filtra (wtryski -mieszanka/szczelność/turbina/EGR itd), ale jak pisałem - nie ma żadnych objawów niedomagania z tej strony.
U mnie, filtr jest nowy. Czujnik ciśnień, którego typuję jako bezpośredniego sprawcę zamieszania - bo stary pokazywał totalne głupoty (220 kPa na zgaszonym silniku) - używka oryginał, ale wydaje się być sprawny. Również czujnik temperatury wydaje się być sprawny. Po wymianie części - zerowane były wartości zarejestrowane zarówno czujnika jak i filtra.
Na razie jeżdżę i obserwuję. Od zaślepienia EGR i wyzerowania wszystkich wartości układu DFP mam najechane dopiero 150 km, więc jak przekroczę 200 bez wypalania, to będzie kolejny trop - wskazujący na EGR do czyszczenia, bo może faktycznie nie domyka i na spółkę z uwalonym czujnikiem różnicy ciśnień wykończył poprzedni DPF...
A jak nie to, to co? Kupować kolejny czujnik DPF, a może czujnik temp? I do skutku?
Gdzie jeszcze szukać i na co zwrócić uwagę?
|