Ostatnio czytałem o wypadku - piesza rozwaliła głowę i hospitalizacja powyżej tygodnia - wiadomo, sprawa trafiła do sądu itp.
W czym problem - jedna osoba jechała na hulajnodze elektrycznej zgodnie z przepisami drogą dla rowerów, inna osoba, pieszo, przecinała i wlazła centralnie pod hulajnogę.
Niby wszystko jasne - ale są osoby, które twierdziły że przepisy ogólne nakazują "zwolnić i zachować ostrożność przy zbliżaniu się do przejść dla pieszych".
Natomiast inni twierdzą, że przejście to nie zebra na asfalcie, ale musi być oznakowane bo bez znaków to nie jest przejście ale dwa paski białej farby.
Sytuacja jak na zdjęciu:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jakie Wasze zdanie - winna piesza czy obie strony jak żona i teściowa ?
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.