No właśnie też tak myślałem. Ale ta różnica kilku jednostek żeby aż taki miała wpływ?
Natomiast dziś zrobiłem test, który chyba obalił teorię dotyczącą słabego vacuum.
Przygotowałem sobie strzykawkę 100tkę i wężyk gumowy. Odpaliłem samochód, połączyłem się z forscanem i obserwowałem odczyty z pidów boost_a i boost_a_cmd. No i wyglądało to tak że zadany (commanded) wynosił 105% a osiągnięty przez turbo był około 93-94%. Zdjąłem wężyk podciśnienia z gruszki, odczyt boost zaczął spadać, aż ustabilizował się na 91%. Początkowo były to tak niewielkie wahnięcia że myślałem że ten pid nie ma nic wspólnego z tym co robię…
Podłączyłem do wyjścia gruszki moją strzykawkę i zacząłem zaciągać. Efekt mizerny - 93%. Stwierdziłem więc że ustami mocniej zaciągnę… I raz, drugi, trzeci i 95%, 96% aż do 97%. Niby tylko 4% więcej. Później zrobiłem taki myk, że skoro jeden suw strzykawki to za mało, zagiąłem wężyk, odpiąłem strzykawkę, podłączyłem ponownie, dzięki temu wygenerowałem większe vacuum i również bez problemu chodziło to na 97% boost. Co ciekawe to dwie rzeczy. Po pierwsze, po tym zabiegu podłączenie wężyka vacuum z elektrozaworka powodowało iż spokojnie ustawiał boost_a na 97% a nie jak wcześniej 93-94%. Po drugie - to i tak nadal za mało (chyba) sądząc po logach od osób którym auto ładuje ponad 100% boost_a. Oczywiście cały czas mówimy o pomiarach na postoju. Więc sam nie wiem co o tym myśleć? Czy coś się zacina czy tez za mało jest spalin?
Mały update: przejechałem się nim bo nie dawało mi to spokoju - brak odczuwalnych zmian w czymkolwiek. Doładowanie nadal 2.26 bara. Zadany boost_cmd nadal max 2.30-2.35. Czyli w tym zakresie pracuje sobie osiągając to co mu zadaje sterownik. Ale to za mało kurczę
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Po odpaleniu auta boost_a nie był już 97% a 94-95%… Ręce opadają…
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk