Nie mówię, że nie, ale po tylu przygodach jakie kolega miał, chyba jednak wolałbym tam wsadzić całe wahacze i spokój. Tak, wiem, powiesz mi że wprasowanie tulejek w stary wahacz jest proste jak kibel, ale i to „co zdolniejszy rzemieślnik” potrafi spartaczyć. Sam byłem tego świadkiem w przypadku wahacza przedniego w audi a3 w gnoju
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk