Galaxy Mk4 - 2.5FHEV czy 2.0EcoBlue A8
Życie pisze takie scenariusze, że nigdy się nie spodziewałem, że mój S-Max będzie zbyt mały :-)
Rok temu szwagier kupił salonowego Galaxy 2.0 EcoBlue A8 i muszę przyznać, że auto i mnie pasuje. Parę razy gdzieś go tam woziłem jako kierowca i układ napędowy jak dla mnie chyba idealny.
Sam mam S-Max 2.0 z PSem i jest niby ok, ale hydrokinetyczna skrzynia bardziej mi odpowiada i w sumie też taka jest w aucie żony.
Z drugiej strony Srovid pomieszal mi tak zawodowo, że praktycznie oprócz wakacji i odwiedzin rodziny na dystansie 400km - to z miasteczka mojego nie wyjeżdżam.
Z dawnych 40tys km rocznie robię obecnie 15tys z czego tylko 5tys km w trasie.
Reszta w koło komina w terenie miejskim i podmiejskim - nie zanosi się też by do mialo się zmienić.
No i widzę, że u hansa za granicą stoi trochę Galaxy z układem 2.5hybrid.
Czy ma to sens?
Nie jestem ani fanem CVT ani wolnossacych benzyn, które mają mniej jak 8 cylindrów.
Jednak CVT symuluje biegi a układ hybrydowy temu pomaga.
Odpada praktycznie problem jazdy na zimnym silniku i krótkich dystansach.
Czy 2.5h ma sens do rozmiarów Galaxy?
Czytając temat o S-Maxach widzę, że opinie sa podzielone.
Po mieście raczej wożę ładunek ludzki więc na lekko.
W trasie natomiast do ładunku ludzkiego dochodzi sporo bagażu + box lub 4 rowery.
Boje się też, że woolnossąca benzyna w terenie górskim będzie mi skutecznie akustycznie psuć ciszę.
Ostatnio edytowane przez kobrys ; 07-11-2022 o 14:06
|