Brak ciśnienia oleju po uruchomieniu silnika
Cześć
Nie mogłem niestety znaleźć nikogo, kto miał podobny problem co ja, więc jestem zmuszony założyć nowy temat.
Mianowicie chodzi o mojego forda 1.8 TDCI rok 2008, wszystko zaczęło się od turbo, które zaczęło piszczeć, więc podjąłem decyzje, żeby oddać na regeneracje. Wysłałem kurierem, po czasie odesłali mi zregenerowane turbo z fakturką.
Poza założeniem turbo został również wymieniony olej i filtry, jednak olej został zalany inny niż wcześniej - Castrol 5W40. Nagle zaczęły sie problemy. Kontrolka ciśnienia oleju po pierwszym odpaleniu potrzebowała duzo wiecej czasu zeby zgasnąć ( nawet 10 - 15 sek ), silnik wtedy głośniej pracował, jednak jak już zgasła to wszystko było w porządku, przy kolejnym odpaleniu gasła natychmiast. Po przejechaniu tak ok 1500 km już niestety nie chciała zgasnąć i słychać było szklanki. Podjąłem decyzje , żeby wywalić ten olej i wlać 5W30. Troszeczke się poprawiło, ale niestety dalej jest z tym problem, w lecie gasła do 5 sekund, ale przy zbliżającej sie zimie niestety ten czas jest znów wydłużony, co zaczyna mnie martwić.
Nie będzie to problem z czujnikiem , pożyczyłem manometr od znajomego, żeby ręcznie sprawdzić to ciśnienie. Po podłączeniu przez te pierwsze 5 sekund manometr pokazuje totalne 0 - a po tych 5 sekundach nagle sie budzi i w sekunde wskakują 2 atm.
Silnik po zgaśnięciu tej kontrolki chodzi pięknie, a turbo jeszcze lepiej - byłem nim za granicą i nie zawiódł.
Test wykazał, że z uszczelką pod głowicą jest wszystko OK.
W czym szukać problemu? Czy płukanka i zalanie jeszcze raz oleju może dać jakiś efekt? Miał ktoś może taki problem? Co tu robić....
|