Jakie powinno byc ladowanie w samochodzie z systemem start stop ?
Teoretycznie, ladowanie z alternatora powinno wynosic ok 14,5 V? Na forum są wpisy, w ktorych czytam, ze w fordzie z systemem start stop akumulator EFB bedzie ladowany na poziomie ok 13,5 (u mnie tak jest, ale...) i wynika to ze specyfiki dzialania akumulatora EFB, ktory obsluguje system start-stop. Ktos wspomnial, ze po wypieciu czujnika BMS ( czujnik zarzadzania praca akumulatora?) ladowanie wzroslo z tych ok 13,5 do ok 14,5 , przy czym system start stop przestal byc dostepny.
Jednak, czy ladowanie na poziomie ok 13,5, to nie objaw zuzytego alternatora?
Moje watpliwosci biora sie z tego, ze jesli uruchomie samochod (skladane lusterka, klima/grzanie, podgrzewanie szyb, oswoetlenie wylaczajace sie po jakims czasie, start-stop) to przy jeździe w trybie miejskim, akumulator bedzie mial wiekszy ubytek niz zysk.
Trafiłem również na teorię że na biegu jałowym w samochodzie z systemem start stop nie następuje ładowanie akumulatora ,a wręcz jest ubytek, dlatego korzystniej jest wyłączyć samochód, niż stać z uruchomionym silnikiem. Tylko co z klimatyzacją, światłami które są zapalone i ewentualnym grzaniem szyb, radiem, które też czerpią za akumulatora ? Czy ktoś tą teorię mógłby potwierdzić lub obalić ?
Biorąc pod uwagę awaryjność i wymagania co do akumulatora nie widzę żadnych korzyści związanych z systemem start stop.
|