View Single Post
Stary 09-12-2022, 13:44   #1
zygmunt007
ford::amateur
 
Zarejestrowany: 09-12-2022
Skąd: Lubliniec
Model: Ford
Silnik: 2.0 tdci 125KM
Rocznik: 2005
Postów: 2
Domyślnie 2.0 tdci 125KM - utrudnione odpalenie na zimnym, falują obroty i gaśnie.

Witam serdecznie ForumowiczówGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

Nie potrafię znaleźć podobnego tematu.
Jakiś czas temu zaczęło dość mocno dymić na szaro na zimnym silniku, po rozgrzaniu normalnie. Około miesiąc temu zaczął mieć trudności z odpaleniem na zimno, czasem po odpaleniu obroty chwilę falowały na biegu jałowym i nie reagował na gaz, po czym gasł. Zdarzało się to raz na jakiś czas, czasem po kilku próbach udawało się odpalić normalnie. Później, żeby nie zgasł gdy już zapalił normalnie bez falowania, trzeba było go chwilę przytrzymać powyżej 1000obrotów i wracało wszystko do normy.

Wymieniliśmy 2 wtryski wytypowane przez mechanika, nowe kody wpisane z zakładu regenerującego. Dość burzliwa samoadaptacja, ale po 20km chodził przyzwoicie. Dymienie na zimnym jakby zmalało.
Niestety problem z odpaleniem na zimnym pozostał bez zmian, nawet narastał, łapał obroty tylko co któreś odpalenie i trzeba było szybko dodać gazu i obroty trzymać powyżej 1000 1-2minuty. Jeśli puściło się gaz za szybko to na niskich obrotach zaczynał znów falować i gasł. Po lekkim rozgrzaniu silnik trzymał obroty i normalnie odpalał. Po dłuższym postoju problem powracał.
Dodatkowo przy maksymalnym dodawaniu gazu łapie błąd i wpada w tryb awaryjny, po ponownym odpaleniu wraca do normy bez błędu.

Ostatnio praktycznie już bardzo trudno odpalić go rozrusznikiem, czasem się zdarzy, ale z reguły szybciej pada aku. Czasem kręci jakby paliwa nie dostawał, czasem jakby łapie, ale gaśnie. Bez najmniejszego problemu odpala zaciągnięty z dwójki, raz też odpaliliśmy „motostartem”. Ale potem i tak trzeba trzymać gaz dobre kilka minut żeby się rozgrzał.

Najdziwniejsze to, że po odpaleniu na zimnym i trzymaniu obrotów powyżej 1000/min silnik normalnie chodzi, można nawet jechać, jeśli potrafiło się utrzymać obroty przy zmianie biegu. Problem tylko na niskich obrotach. Po lekkim rozgrzaniu silnik działał „idealnie”, spokojnie odpalał i trzymał obroty na biegu jałowym.

Oddaliśmy auto do mechanika, niestety 2 tygodnie i nie potrafi znaleźć przyczyny. Powiedział tylko, że wtryski są ok. Chociaż nie mam gwarancji, że w ogóle zaczął szukać przyczyny.

Może miał ktoś podobny problem?
zygmunt007 jest offline   Odpowiedź z Cytatem