Odp: Pre-Collision Assist - jak powinien działać
Można sporo dyskutować co dobre a co złe.
Można się kłócić, że jednak ten ABS to niektórzy na początku też uważali że "ja nogą lepiej zahamuje niż głupie systemy które puszczają i hamują".
Wszystko zależy od użytkowników.
I o ile rozumna istota korzysta z udogodnień, tak są idioci których mi nawet nie szkoda jak "źle zrozumieli" do czego służy dana technologia/udogodnienie o ile nie zabierają ze sobą niewinnych.
Mówiąc innym językiem.
Mi nie przeszkadza że mi auto samo parkuje.
Że mam kamerę i czujniki parkowania.
Że mam adaptacyjny tempomat z którego korzystam naprawdę sporo.
I?
W takim samym tempie parkuję auto bez czujników/kamery/asystenta jak swoim.
Na autostradzie nie zasypiam za kółkiem bo "mam asystenty i drzemka to nic złego".
Nie rozpędzam się do 200 km/h bo "systemy mnie uratują".
Ale. Po kiego mam przy parkowaniu patrzeć w lusterka czy czasami nie dojeżdżam do ściany jak mam czujniki i kamerę.
Jeśli mogę sobie ułatwić życie, to sobie ułatwiam.
Ale nie polegam na tych systemach bo chyba jeszcze jestem z tego pokolenia które jeździło pojazdami bez wspomagania, bez ABSów, z pasami tylko z przodu czy w autach w których były tylko dwa lusterka (jedno zewnętrzne i jedno bezużyteczne wewnętrzne).
Życie można sobie ułatwić, a narzekanie że "ludzie to już parkować nie potrafią" zostawmy na bok. To nie wina systemów i ułatwień tylko znak czasów.
|