Cytat:
|
Mało tego, nawet malowanie nie musi być spieprzone, wystarczy niefartowne oświetlenie i cień przypominający linie na drodze. Asystent pasa ruchu oparty jest o prostą kamerkę i nic więcej.
Awaryjne hamowanie - czasem zadziała, a czasem nie. Czasem wykryje np. worek niesiony wiatrem w poprzek drogi i wdusi hebel w podłogę, a TIR za tobą nie da rady wyhamować. I nic z tym nie zrobisz.
|
Dlatego te systemy tak łatwo się dezaktywują. Jak jest trochę usyfiona kamera, jak jest lekko zaśnieżony radar, żeby uniknąć fałszywych alarmów.
Tu trzeba sobie raczej odpowiedzieć na inne pytanie. W ilu przypadkach te systemy uratują mienie, zdrowie lub życie ludzkie, a w ilu przypadkach przyczynią się do straty?
Myślę, że rachunek mimo wszystko przemawia za nimi. A jak ich nie potrzebujesz to wciąż możesz przecież wyłączyć
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
To w żadnym wypadku nie jest usprawiedliwie, tak jak zresztą
@
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
pisze, do lekceważenia kierowania. Żebyś nie wiem, mógł sobie Facebooka przeglądać "bo sam zahamuje". Wyobraź sobie inną sytuację - kiedy wszyscy jadą w normalnym ruchu miejskim, przed Tobą VW T4 więc widzisz głównie budę i nagle dystans momentalnie spada prawie do zera a Ty musisz awaryjnie hamować. Zastanawiasz się co się stało, przecież samochód nie hamował. I uświadamiasz sobie, że gość przed Tobą ma niesprawne światła stop. Wiesz jak ciężko na podstawie samej tylko oceny odległości własnymi oczami wykryć moment hamowania? A taki system oparty o radar zrobi to 10 razy szybciej niż człowiek. Jak w gościa przywalisz, przyjedzie policja, powiesz że światła niesprawne, ale piłka będzie krótka. Ty spowodowałeś kolizję, a on dostanie mandat za niesprawne światła. I powodzenia z bujaniem po sądach, że to jednak jego wina...