Pozwolę sobie napisać: Jeśli macie rozwalone tuleje z tyłu to polecam szybko zmienić.
Wymieniłem po 338tys.km (pierwsza wymiana była chyba po 120tys.km w ASO), zawias już trochę skrzypiał od jakiegoś czasu ale większych luzów nie było. Po wymianie (i przy okazji całe zawieszenie tył: wahacze, amorki, sprężyny zostały bo zmieniałem kilkadziesiąt tys.km. temu, tam nigdzie tragedii nie było ale już na niektórych tulejach zaczęła guma odchodzić) inne auto, prowadzi się dużo precyzyjniej, prawie jak nowe. Aż chce sie jezdzić
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Dużo stabilniej i przewidywalnej.
Oczywiście śruby od geometrii trzeba było ciąć. Oraz zdarzyła się przygoda - jedna fabrycznie nowa tuleja w wahaczu miała o 1mm za mały otwór na śrubę. Wada fabryczna chyba. Poprawiłem wiertłem bo i tak tam sporo metalu jest. Poprzednia prawa tuleja była kompletnie oddzielona, lewa trzymała się jeszcze ma ostatnim kawałku.
Z całością zeszło mi się 5 i pół godziny, pierwszy raz robiłem zawias w mk4.
Pozostało na dniach zrobić geometrię bo na razie jest "co ręka dała" ale nic nie znosi czyli nie najgorzej