Cytat:
|
Takb sobie myślę, że czytaczy tego wątku mało interesuje, że Ty byś nie kupił. Tu raczej piszą (i chwała im za to) właściciele, w celu wymiany doświadczeń. Czytają również (z zainteresowaniem) rozważający zakup na poważnie.
|
Dokładnie tak. Ja się przesiadłem z maxa mk1 163km diesel i już w tym wątku trochę opisywałem pierwsze wrażenia (auto mam od 2 miesięcy). Miałem spore obawy, ale dynamika mnie pozytywnie zaskoczyła, cisza w środku też.
O plusach już tu sporo też inni napisali, teraz dla odmiany po ostatnich 2 tyg mrozów wrzucę mój subiektywny minus.
Otóż silnik w mieście przy jeździe w korkach mam wrażenie że jest notorycznie niedogrzany. Gdy tylko wskazówka temperatury wskoczy ponad niebieskie pole, silnik spalinowy wyłącza się, auto jedzie na elektryku. Wszystko w tym czasie działa, również ogrzewanie, ale temp silnika szybko spada i po minucie, dwóch silnik spalinowy znowu się odpala. Pochodzi 2-3 minuty na obrotach(sic) okolo 1400 (pewnie to celowe, by szybciej się zagrzał) i znowu się wyłącza. I tak w kółko. Ostatnio w mega korku stałem prawie 50 minut i naliczyłem 18 takich cykli. Efekt? Wg mnie podwyższone spalanie (wysokie obroty na luzie) oraz, co mnie bardziej martwi, ciągła praca niedogrzanego silnika w krótkich cyklach... Szkoda ze nie ma jakiegoś trybu by ręcznie wymusić w takiej hybrydzie niegaszenie silnika spalinowego...
Póki co odczucia mam takie, że o ile w dieslu martwiłem się że w mroźne dni nie odpalę czy też o to, czy dpf mi się wypali, to tutaj martwię się o stan silnika po paru latach jazdy takim autem po mieście (a niby reklamują że hybryda do miasta jest najlepsza)