Dziękuję wszystkim forumowiczom za pomoc. W sytuacji awaryjnej każda rada, to jakiś trop i nadzieja na naprawienie usterki. Tym razem na piwo zasłużył
@
Budzik098
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Kolejne dwie godziny zeszły dziś na przedmuchiwaniu, psikaniu sprayem do kontaktów i suszeniu suszarką wtyczki i gniazda w puszcze bezpieczników (z sześć czy siedem takich cykli weszło). Najpierw zaskoczyło radio - połączyło się z samochodem, a potem nic więcej. Gdy już pakowałem się na mzk do domu (auto stało na podwórku rodziców), to myślę a odepnę jeszcze raz, popatrzę, zrobię fotkę i zamkę. I ruszył. Magia.
Puszka na bezpiecznki w tym aucie to żart. Szczelność zerowa. Spasowanie żadne. Uszczelek brak.
Wesołych Świąt!