Jeszcze od od odnośnie spalania. Teraz jeżdżę po mieście na dystansie kilkunastu km do i z pracy ale jeżdżę bardziej dynamicznie, nie oglądając się na maksymalne wykorzystanie elektryka. Spalanie mam 8,2 po 100 km przejechanych. Zimno bardzo nie jest ale silnik nie da rady się na takim odcinku zagrzać.
Kiedys robiłem test i pożyczonym Superbem z 2,0 benzyna jeździłem te same trasy jak najdelikatniej się dało. Ledwo muskalem gaz a DSG zmieniało biegi przy 1,5 tys km. I się przy dystrybutorze zdziwiłem bo spalił 10 litrów/100km
Także niemal 2 tonowy Smax nie wypada źle, ale jak się człowiek nasłuchał o 5l/100km i zasięgu 1200 km na baku to niesmak pozostał…
Bump:
Cytat:
|
Ja też mam dylemat, bo ST-Line bardzo mi się wizualnie podoba, i dodatkowo posiada czarną podsufitkę w środku. Kosztuje też ciut mniej od Vignale, więc w sumie ciężka decyzja. ST-Line podobno ma twardsze zawieszenie, ale zakładając opony o wyższym profilu można ten efekt trochę zniwelować.
|
Nie jeździłem ST-line ale moim zdaniem połączenie komfortu i możliwości trakcyjnych zawieszenia w Vignale jest wzorcowy dla tego typu auta. Z odrobina fantazji można wycinać w zakrętach większość kierowców. Ja bym w ST-line nie poszedł dla szacunku do mojej rodziny.
Pamiętaj tez, ze felgi 19 cali oznaczają niższy profil opony a to jest bardzo odczuwalne i wpływa negatywnie na komfort jazdy.