Cześć Forumowicze, z góry zaznaczę, że post będzie długi ze względu na mnogość wątków związanych z przypadłością.
Chodzi o to, że odczuwam wibracje karoserii, wyraźnie startują od 130km/h. Na dziś czuć wibrację na,, tyłku '', telepie się fotel pasażera oraz osłona przeciwsłoneczna pasażera. Poniżej cała historia tematu.
Auto odebrane z salonu 01.2020 na zimówkach dunlop wintersport 5 205/60 R16 - zakładał salon gdzieś w swojej okolicy. Wszystko było elegancko. 2020 lato, założone fabryczne lato Bridgestone w zwykłej wulkanizacji i super. Problemy zaczęły się od sezonu zimowego 2020 gdy ponownie założyłem zimówki. Auto przy 110kmh trzęsło budą niemiłosiernie. Nieautoryzowany serwis Ford, ale i jedna wulkanizacja w Toruniu, do którego akurat jechałem, niby z dobrą / drogą wyważarką powtarzał wyważanie kilkukrotnie.Bez efektu. Przełożyli koła, ze swojego mk4 kombi na barumach i podobno było dobrze( robili testy auta na S8 ). Wobec tego rekomendacja aby kupić nowe opony, że niby Dunlopy lipa. Kupiłem Continental TS870, efekt dalej ten sam - trzęsło budą już od 110. W kocu stwierdziłem, że mam dość / zmieniam warsztat- pojechałem na doważanie dynamiczne na aucie - problem rozwiązany auto super w pełnym zakresie prędkości. Lato 2021 Bridgestone drugi sezon założone w zwykłej wulkanizacji - bez uwag, do czasu kolej wymiany opon na zimowe w listopadzie 2021. Continentale założyłem w zwykłej wulkanizacji z myślą - może będzie ok. Nie było. Doważyli ponownie, to samo - auto trzęsie. No to jadę do gościa na doważanie dynamiczne na aucie ponownie z myślą dam 2 stówki i po problemie jak rok temu. I kaszana, facet dwa razy ważył te koła - auto dalej wibruje. No to szukam dalej, może te Continentale jednak coś nie bardzo - pojechałem na test wyważarką Hunter Elite - zoptymalizowali jedno koło, wyważyli po swojemu i na 4 opony jedna ma bicie 85KN, vs 55,55,25KN na innych oponach - na wydruku, poprzemieniali koła itd - jednak zdaniem fachowców nie powinno być bicia przy takiej wartości, reklamacji producent nie uzna na pewno. Facet mówi, że mają opony po 130KN i nie biją. Czyli werdykt taki, że opony są OK, felgi są OK ładnie kręcą się na wyważarce i nie ma uwag większych. Wróciłem do nich ponownie z prośba weryfikacji ich własnej pracy, dołożyli jeszcze 15g na tę prawą tylną oponę( 85KN ) - trochę lepiej ale dalej efekt opisany jak na początku postu. Na dd nie bardzo wiem, co dalej z tym fantem zrobić. Auto 52000 przebiegu, traktuje go dobrze, w nic nie przywaliłem. Sytuacja jest o tyle dziwna, że na letnich oponach, wymienianych i wyważanych w, że tak powiem podrzędnych warsztatach jest lala, auto śmiga po 180 i idzie jak po sznurku, cała akcja dotyczy zimy. Wnioskuję, że kolejna wymiana opon - tak naprawdę nie daje żadnej gwarancji poprawy. Wydałem w tym sezonie 540 PLN na różne doważania i weryfikacje a auto dalej swoje. Dodam, że jeżdżę głównie trasy i po 70km mam ochotę już wysiadać i tak być po prostu nie może. W żadnym warsztacie z którym się spotkałem, nikt nie wspominał żadnego mk4 z problemami - bardziej jakieś wrażliwe Ople Insignia i coś tam jeszcze, ale Fordy spoko.
Może ktoś spotkał się z podobną rozkminką? Jestem otwarty na wszelkie pomysły - chciałbym rozwiązać problem, no bo drugi rok z rzędu bujam się z tym samym, a na myśl o kolejnej zimie robi mi się niedobrze - na pewno każdy z Was, kierowców, wie jak takie sytuacje potrafią obrzydzić auto - przecież całkiem fajne i świetnie się prowadzące - pod warunkiem, że nie ma powyższych objawów!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy dotrwali do końca
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
PS. Wybieram się jeszcze na weryfikację doważenia tarcz hamulcowych, choć auto nie bije na kierownicy ani przy hamowaniu, to te tarcze są dziwne od nowości - piszczą strasznie na wstecznym, zwłaszcza rano - jednak nie upatruję tutaj wielkiego sukcesu...