Ubezpieczenie - ochrona zniżek - czy to ma jeszcze sens?
Młody kawaler (bez historii ubezpieczenia) kupuje w salonie pierwsze nowe auto. Ma ofertę polisy w pakiecie OC/AC/NNW. W przypadku AC jest spora dopłata (10%) za ochronę zniżek. Czy to ma sens? Zniżki nie straci, bo nie ma. A czy powinien się sugerować ewentualną zwyżką w kolejnym okresie ubezpieczenia i łudzić się, że jest jakaś ochrona przed podwyżką i to pod warunkiem że będzie kontynuował u danego ubezpieczyciela? Czy wyjść z założenia, że jeśli będzie szkoda i wzrośnie mu skłądka to i tak zaoszczędził na polisie. Kiedyś był system bonus-malus i mniej więcej wiadomo było czego można się spodziewać. Teraz większość ubezpieczycieli od tego odeszła. Jak to widzicie? Czy macie jakieś doświadczenie?
|