Dzis zrobiłem pierwszą dłuższą trasę odebranym na koniec października maxem. Odcinek długości 415km z czego pierwsze okolo 350km autostrada 130km/h na tempomacie, ostatni odcinek 70km trochę ekspresówka 110kmh i drogi lokalne 60-90kmh.
Robiłem te sama trasę już wcześniej poprzednim autem, a więc maxem 2014 2.0 diesel 163km więc mam fajne myślę porównanie.
Pozytywy:
Dynamika na autostradzie fajna, nie ma przepaści do diesla, wyciszenie takie samo(diesel też był cichy przy wyższych prędkościach). Jedynie jak na tempomacie hybryda gwałtownie przyśpiesza by odzyskać zadana prędkość to słychać mocniej silnik, ale odgłos przyjemny, rasowy jak w wyścigówce prawie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.) (słychać że to nie jest kosiarka 1.0, ale ze silnik ma większą pojemność) Tempomat aktywny fajny, ale narowisty, bardzo nerwowy, potrafi zbyt ostro przyhamować.
Negatywy:
Spalanie (przy czym to wartości z kompa, jeszcze nie tankowałem by zmierzyć z dystrybutora) - z całego odcinka pokazuje spalanie 8.9l, póki jechał autostradą średnią wskazywał 9.5, spadła dopiero na ostatnich 70km jak spadły prędkości. To o 2-2.5L wiecej niż w dieslu. Na tej samej trasie dieselek palił około 7l. Uważam że to spora różnica, liczyłem że spali litr mniej. Ewidentnie więc jak ktoś szuka auta na trasy to diesel ma sporą przewagę w spalaniu. Ale kosztuje aktualnie ponad 1zl więcej za litr, więc tutaj diesel traci.
Drugi minusik-mniejszy-temperatura w kabinie. Ciężko zagrzać kabinę, dopiero po ustawieniu 23 było w miarę ciepło. W poprzedniku ustawienie 20 dawało podobne odczucia.