Odp: 1.8 Tdci nie zapala po naprawie
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i porady. Minął tydzień więc opiszę co się działo w tym tygodniu.
Odholowałem auto do nowego mechanika.
Po podłączeniu do komputera sypnął błędami:
P0003 - Obwód sterujący regulatora dawki paliwa, niski sygnał obwodu, brak objawu.
P0606 - Wewnętrzny moduł kontroli sterownika - uszkodzenie procesora, usterka wewnętrzna, w toku.
P0380 - Obwód sterowania świecami żarowymi, brak objawu, w toku.
Wróciłem znowu do Elektronika zapytać go o co chodzi, i potwierdził, że u niego nie było żadnych błędów. I żeby naładować akumulator ( całkiem padł po holowaniu auta i miesiącu stania). Po naładowaniu zniknęły 2 błędy, został ten z modułem kontroli sterownika. Sprawdzony został czujnik położenia wału bo był przetarty i stopiony lekko. Zakupiony nowy ale nic nie pomogło. Czujnik ciśnienia też sprawdzany. Sprawdzone zostało czy podaje prąd do wtrysków (btw: jakie powinno być napięcie na wtryski 1,35 czy 12V) świece też pobierają prąd. Odkręcony został komputer z lewego nadkola i poszedł do sprawdzenia. Próbowaliśmy podłączyć inny od fiesty 1.8 (elektronik zaprogramował i dał nam spróbować) ale nic to nie dało. Wiązka od komputera również cała sprawdzona czy nie przerwana. Mechanik wpadł na pomysł, że to może być problem z zimnymi lutami w liczniku. Kiedyś miał taki problem w fordzie 1.8 i silnik nie odpalał przez to. Jutro będę szukał gdzie to naprawić. Faktycznie czasem na liczniku wyświetlacz wariował, albo częściowo pokazywał albo wcale, ale zwykle wracało to do normy po kolejnym odpalaniu wiec nie zwracałem na to uwagi przez ostatni rok.
Nie maiłem pojęcia, że może nie odpalać przez licznik.
Martwi mnie też to za niskie ciśnienie jak piszecie że ma być tak duże.
Co myślicie?
Update 06.02.2023:
Dopytałem Mechanika i układ jest odpowietrzony po same wtryski.
Dzisiaj zimne luty zostały poprawione w servisie RTV, facet powiedział, że faktycznie były do naprawy. Jednak auto dalej nie odpala. Kręci, raz na jakiś czas pryknie jak by już chciało ale nic. Po każdej próbie słychać też taki syk dziwny.
Po podłączeniu do komputera Delhpi najpierw pokazuje czysto, a po próbach odpalenia wyskakuje błąd:
P0606 - Wewnętrzny moduł kontroli sterownika - uszkodzenie procesora
Podłączyliśmy drugi komputer od fiesty z 1.8 od elektronika. I sypnęło błędami w sumie 8, w tym ten o awarii procesora P0606 powtórzył się.
To może to nie jest wina komputera?
Po zamianie kompa na oryginalny znowu 0 błędów i tylko przy odpalaniu pokazuje się P0606.
Nie wiem czy to ma znaczenie, ale przed tymi próbami Mechanik sprawdził najpierw bezpieczniki i tam gdzie widział że idą kabelki do złącz, a nie ma bezpiecznika dołożył je (ja nic nie wyjmowałem wcześniej). Czy możliwe że to może powodować błąd? Dawniej producenci produkowali wiązki z kablami do bogatych opcji, tylko później modułu nie montowali jak ktoś kupił, a kable były już w aucie.
P.S. Jeśli uda się znaleźć co to jest , na pewno się tym podzielę w tym wątku, nie lubię zaczętych tematów gdzie ktoś rozwiązał problem ale nie podzielił się tym na koniec. Chyba że wcześniej skończy mi się kasa na naprawy to też dam o tym znać.
Ostatnio edytowane przez qsto ; 06-02-2023 o 13:42
|