Temat: [Focus 2004-2008] Co mogło się spalić?
View Single Post
Stary 05-02-2023, 21:20   #13
Ze_ja
ford::specialist
 
Imię: Tomek
Zarejestrowany: 25-03-2016
Skąd: Warszawa
Model: Focus MkII FL Tournier, S-Max Mk1FL
Silnik: 1.6 Duratec 100KM, 2.0 TDCi 163/200KM
Rocznik: 2010, 2012
Postów: 875
Domyślnie Odp: Co mogło się spalić?

1. Już kilka usmażonych "inteligentnych" systemów ładowania widziałem, które załatwił strzał z alternatora biorcy. Regulator napięcia i BMS nie są przygotowane na pojawienie się kilkudziesięciu amperów i nagłego skoku napięcia za sprawą zewnętrznego źródła. Na ogół nic się nie dzieje, a jednak w każdym roku trafi się jakieś autko w naszej flocie (czyli leasing do 3 lat), które padło przez pożyczanie prądu z uruchomionym silnikiem. W zeszłym roku poszła pisemna instrukcja do wszystkich pracowników, aby nigdy, przenigdy nie pożyczali prądu z uruchomionym silnikiem, tylko po kilku minutach dokarmiania, wyłączyć silnik i zapłon a dopiero potem uruchamiać biorcę.
Jedyny warsztat (w zasadzie rodzina - właściciel serwisu), w którym serwisuję prywatne auta (w tym fokę), też już każdej zimy dostaje na lawecie auta ca. 2015+, które "umarły" pożyczając prąd z uruchomionym silnikiem, tuż po tym, gdy biorca zagadał.
Był nawet dobry, merytoryczny materiał na kanale MrAkumulator na YT na ten temat, ale go usunięto po zakończeniu współpracy między początkowymi dwoma współprowadzącymi. Tam też wyraźnie było mówione, aby przed kręceniem biorcy, wyłączyć silnik i zapłon dawcy. Po zakończeniu współpracy pojawił się nowy materiał na ten temat, który już jest bardziej wyważony i tam dopuszczają odpalanie z pracującym dawcą, ale i to przy starszym aucie. W żadnych MHEVach, hybrydach, czy nawet nowszych, gołych spalinówkach z BMS bym nie ryzykował. Na ogół nic się nie dzieje, a jednak każdego roku widzę co najmniej jedno auto z niewielkiej floty, które z tego powodu trafia lawetą do serwisu. Stare nawyki. Nowe auta serio tego nie lubią.

2. Pisałem przecież, że współczesne (Li-Ion z elektroniką) boostery mają ochronę przed odwrotną polaryzacją. Można ją wyłączyć, ale to wymaga świadomego działania użytkownika. Przez przypadek nikt źle tego nie podłączy. Próbowałem, eksperymentowałem - z samym, niepodłączonym akumulatorem, w starszych i nowszych autach oraz na kilku łodziach. Boostery z elektroniką są na tyle idioto-odporne, że można je nawet dać nieograniętym ludziom, którzy będą się bawili metodą prób i błędów. Z kablami tak nie można.

Ostatnio edytowane przez Ze_ja ; 05-02-2023 o 21:30
Ze_ja jest offline   Odpowiedź z Cytatem