Prawda
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Też tak robiłem, ale odechciało mi się wozić akumulator. Zawsze jak kupuję nowy do czegoś, to nie oddaję poprzedniego, tylko jeszcze poprzedni, który po zakończeniu eksploatacji w pojeździe, służył jeszcze kilka lat do zasilania przetwornicy i różnych dziwnych działań, czy eksperymentów i testów
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Kable zrobione z przewodów spawalniczych, z mostkami między zaciskami krokodylków. I od 4-5 lat leżą w Foce pod podłogą bagażnika, nigdy nie użyte
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Niemniej to taki tryb hiper-ostrożny. Nie uszkodzimy niczego w swoim aucie, jeśli nie połączymy go kablami z biorcą. Akumulator i kable, czy gotowy booster. Można tanio, z rzeczy z odzysku, można drożej. W obu przypadkach bezpieczniej, niż łączyć ze sobą instalacje elektryczne dwóch pojazdów.
A jak przesiadam się z auta do auta, ruszam na łajbę itp., to booster wielkości dwóch powerbanków jednak jest wygodniejszy, lżejszy itp. Dlatego zacząłem też rodzinie kupować takie na prezenty, tylko w słabszym wydaniu, tylko do auta, a dla siebie drugi brałem z myślą o mocniejszych silnikach w pojazdach specjalistycznych i łodziach. Nadal mam w Focusie taki chyba drugi od dołu z oferty firmy. Kiedyś ok. 400 zł, teraz bałbym się sprawdzać cenę.