Odp: 7 miejsc w dowodzie a 5 a aucie ?
Myślę, że to nie jest kwestia kultury technicznej. W życiu nie wszystko jest czarno-białe, ale prawo właśnie po to jest, żeby było jasne co można a co nie. Mi diagnosta dwa lata temu powiedział dokładnie to samo, chociaż nie wiem czy mówił prawdę, czy tylko się usprawiedliwiał - za dużo było wypadków gdzie się okazywało, że pasażer był źle przymocowany do samochodu. Oczywiście z jednej strony żałuję, że nie wiedziałem że sprawa się tak potoczy i się nie przygotowałem do tego, z drugiej rozumiem diagnostę i jego argument. Dlatego śledzę ten wątek bo możliwe, że będę potrzebował niedługo dokładki.
To były dawniejsze czasy, ale mam wujka stolarza, który mając 5 dzieci na utrzymaniu jeździł VW T4 gdzie czasami nawet co drugi dzień wkładał i wyjmował fotele. Kiedyś się sam przyznał, że na krótkich dystansach do szkoły/kościoła czasami ich nie przykręca. Taka mentalność, nawet jeśli teraz ludzie myślą inaczej, zawsze pozostaje czynnik ludzki. Nie wiem jak to wygląda bo nie zaglądałem, ale ciągłe wkręcanie i wykręcanie na pewno osłabia łączenia.
|