Czyli wszystko bez zmian
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przecież sam przechodziłem batalię z ASO.
Sprawa wygląda tak.
Centrala robi papiery/dokumentację/procedury.
ASO to osobna firma która ma robić wedle dokumentów.
Przyjedża Maniek ze swoim Focusem i mu stuka.
W jednym ASO jest kierownik serwisu który dobrze wie że stuka i wie że jest spierdzielone,
ale nie jest w stanie nic z tym zrobić, bo wg papierów - tam nie ma żadnego problemu.
Więc jeśli będzie chciał zrobić zgodnie z papierami, to wszystkie koszta ponosi ASO i Ford Polska nie zapłaci mu za części i usługę.
A że w innym ASO potrafią to zrobić, to kwestia jak pan w papierach namiesza
że w centrali nie zauważą, że to było tak ładnie dla kogoś naprawione.
I najlepsze jest, że centrala ma fajnie filtr nałożony na to, ile jest danych zgłoszeń danej usterki, która początkowo nie jest dla centrali usterką.
Tak ma być i już.
Ma jeździć do końca gwarancji i do końca gwarancji (także rozszerzonych) wytrzyma.
A potem to nie jest problem produktu który został tak zaprojektowany, że w końcu padnie.
A a padnie tak, że i tak syfu dookoła auta nie będzie, bo zmiany są tak częste i tak ładnie ubrane w marketing,
że i tak kończy się na tym, że Zbyszek z Krysią idą do salonu,
bo "no ja wiem że Waldek narzekał na tego swojego Forda, ale on miał poprzednią generację, a tu Krysia patrz, nowy, pozbawiony wad poprzedników".
Przykre niestety jest to, że mimo że ludzie piszą, jak to nigdy więcej Forda, to wciąż na necie znajdziesz jednak tych,
co kupili nowsze modele i tak zaspamują że nie ma żadnych problemów,
że Ci co opiszą od góry do dołu jak bardzo specjalnej troski auto posiadają, to do ludzi to i tak nie dociera.
Możesz pisać i pisać, jak to Ford projektuje auta, ale ludzie nie widzą pełnego obrazu.
Jest takie skupienie się na jednym modelu/generacji i nie wyciąganiu wniosków,
że jeśli poprzednie modele miały już ciekawą historię że Ford potrafi schrzanić po całości,
to chyba jednak ten nowszy model nie będzie odbiegał od strategii firmy?
Prosty przykład?
Kupiłem sobie 4x4 SUVa.
Ale kupiłem i odkryłem, że za tą cenę, to mogłem sobie sprawić naprawdę przyzwoitego Range Rovera na takim wypasie,
że mój Mitsubishi to wyglądałby jak biedak.
I tak z czystej ciekawości obejrzałem jeden filmik.
algorytm YT oczywiście wpycha mi miliard tych samych do obejrzenia i jest jedno fajne podsumowanie:
- Miałeś poprzedniego Range'a co nie?
- No miałem, kurcze ile ja wsadziłem w jego naprawę.. masakra
- To co kupiłeś jako następne?
- No Range Rovera.
- I jak? nowszy lepszy?
- Stary - 3 miesiące w serwisie był, prawie pożyczkę brałem żeby wszystko naprawić
- I co?
- No udało się sprzedać i kupiłem nowszego Range'a. Na szczęście jeszcze się nie psuje tyle co w poprzednim ale sporo się psuje.
Dziwne co nie?
Mimo że kupujący wiedzą jak wiele trzeba wsadzić w to auto
żeby było sprawne i jak często jakieś dziwne rzeczy się psują, to jednak kupują następne i następne.
Ja swojego Focusa nie sprzedam raczej.
Zostanie ze mną do końca swych dni.
A ile tych dni będzie to zobaczymy.
Ale z racji, że jest to auto specjalnej troski, to więcej Forda nie będzie.
Za długo siedzę na tym forum i jednak za szybko na własne oczy widziałem oszczędności w nowszych modelach
aby nie zauważyć, że Ford lubi sprzedawać auta które mają się rozpaść.