Powstanie problemu to opowieść żony z dojazdu do pracy (7:30), więc może być lekko zniekształcona:
"Po 20 minutach jazdy [w korku: mój dopisek] nagle auto straciło moc, wystąpił problem z hamowaniem i po chwili zgasł. Po uruchomieniu falowanie obrotów silnika a przy próbie dodania gazu - trójkąt z wykrzyknikiem i "Błąd silnika".
Tyle żona.
Po przyjeździe na miejsce po uruchomieniu silnika (sprzęgło wciśnięte) przez 1-2 sekundy jest normalnie (obroty ok. 800) a potem obroty falują od 500 do 1500 i w końcu po kilkunastu sekundach przy kolejnym spadku - silnik gaśnie.
Jeśli puszczę w międzyczasie sprzęgło to dochodzi jeszcze dźwięk rytmiczny jakby coś działo w silniku (sprzęgło ?) a silnik się trzęsie nietypowo. Przy dodawaniu gazu dźwięk znika.
Na szybko podłączyłem się FORScan Lite z telefonu z Androidem: wywaliło błąd "P060A: PCM wewnętrzny błąd wydajności procesora".
Błąd wykasowałem. Niestety po ponownym uruchomieniu silnika efekty jak poprzednio. Zauważyłem tylko, że trójkąt z wykrzyknikiem i "Błąd silnika" pojawia się dopiero przy większych obrotach (3-3,5tys.)
Próbowałem tym co mam resetować moduł PCM i jego wartości adaptacyjne - problem powraca. Czasem (nie zawsze a reset robiłem chyba z 10 razy) jeszcze dochodzi błąd magistrali CAN a raz nawet pojawił się komunikat o "próbie kradzieży samochodu"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dodam jeszcze, że ~1,5 roku temu robiłem (osobiście, więc wiem, że jakość jest ok) "zimne luty" w zegarach i nie miałem żadnych błędów od tego czasu (ani prawdziwych ani fałszywych).
Samochód dotoczyłem do mechanika od Fordów ale ten ma nawał roboty i nic nie mógł obiecać co do terminów. Zostawiłem go więc na parkingu przy warsztacie.
Wygląda, że trochę postoi, więc pomyślałem o forum - podpowiecie coś ?
Mój pierwszy pomysł to ponowne wyjęcie zegarów i sprawdzenie choćby mocowania wtyczki, ewentualnie przelutowanie gniazda - niestety to spowoduje brak możliwości sprawdzania w tym czasie auta przez mechanika (pomijając fakt konieczności jazdy komunikacją miejską przez całe miasto).
Drugi pomysł to przepływomierz - jednak czy nie powinien on dać jeszcze innych błędów ?
Trzeci to układ fazatorów (TiVCT) - jednak tego nie sprawdzę sam i czy nie powinien on dać jeszcze innych błędów ?
Jakieś inne pomysły, które można by łatwo zweryfikować póki mechanik się nie dobierze do auta ?