Odp: Silnik 2.0 TDCI coś w środku roszadziło
Koszt remontu takiego silnika przekroczy znacznie koszt zakupu używanego, jest ich dużo oferowanych w sieci, bo identyczne były montowane w Mondeo Mk3. Ha dwa razy przekładałem silnik z Mondeo do Transita 2,0 tdci po jego awarii.
Nie piszesz jasno co chcesz z tym silnikiem zrobić, ale jeśli miałby być zamontowany w aucie, gdzie przedtem był zupełnie inny silnik, to nie ma to raczej sensu - musiałbyś przełożyć całą wiązkę elektryczna razem z PCM, czujniki, układ chłodzenia (bardzo skomplikowany). Praktycznie musiałbyś mieć innego Transita 2,0 tdci jako dawcę wszystkich części...
Podniesienie mocy i momentu jest możliwe, ale metodą czipowania raczej nikt tego już nie zrobi, bo przez łącze OBD w tym modelu jest to niemożliwe (tak jak w innych samochodach). W modelu Mk6 2,0 tdci łącze OBD nie jest kompatybilne z wymaganym po 2006 roku standardem. Robiono więc to skomplikowaną metodą - wyjmowano cały PCM, otwierano go, wylutowywano chip, wgrywano w niego inny program, z powrotem wlutowywano na płytkę PCM, montowano PCM do auta i sprawdzano na hamowni co wyszło. Masakra.
O wiele prościej jest kupić dobry cyfrowy power box, polska firma V-Tech robi bardzo dobre boksy eksportowane do całej Europy. Podłącza się go w dwie minuty, ma dużo ustawień pozwalających na elastyczność wyboru przyrostu mocy. Bez problemu można osiągnąć przy pomocy ich power boksa około 145 KM i moment 350 Nm, ale trzeba pamiętać, że jest to prosta droga do szybkiego zajechania silnika na śmierć. Bo te silniki w Mondeo w najsilniejszej wersji miały 130 KM, a i to znane były z dużej awaryjności przy mocnej eksploatacji (pekające tłoki). Ale mając cyfrowy boks można ustawić go na niskiej pozycji, uzyskując mniejszy - ale wyraźnie odczuwalny - przyrost mocy i momentu (np. 5 KM). Wtedy taki silnik długo posłuży.
Co do power boxa V-Tech wysłałem ci wiadomość na priv.
__________________
Zgredzik
|