|
Jeżdżę CX-60 Plugin od listopada. Przejechałem prawie 7 tys. km więc czuję sie upoważniony do wyrażenia swojej opinii. Skupię się na wadach, aby było łatwiej zrozumieć moją konkluzję.
- auto duże na zewnątrz, w środku bez szału;
- jeśli ktoś nie ma stałego dostępu do taniego (darmowego) gniazdka, to niech sobie od razu daruje wersję Plugin; Spalanie w jeździe typowo miejskiej, w okresie zimowym, bez doładowywania z gniazdka, oscyluje między 10 a 14 litrów. Na autostradzie można zmieścić się w 10 litrach, ale wyłącznie podczas jazdy zgodnej z przepisami.
- w moim (i wszystkich pierwszych) egzemplarzu wydarzył się fuck'up na fabryce i zostały zamontowane złe elementy zawieszenia. Auto jest w CH twarde i skaczące na nierównościach. Czekam od miesiąca na wymianę amortyzatorów i stabilizatorów (i chyba jeszcze jakiś gum). Wymiana w ramach akcji serwisowej, ale wyłącznie po zgłoszeniu użytkownika. Mazda nie planuje tego naprawić we wszystkich autach źle wyprodukowanych.
- po ok. 2 tys. km zacząłem odczuwać wibracje budy i związany z nimi hałas od prędkości mniej więcej 45km/h. Poziom hałasu mniej więcej taki, jakby się otworzyło tylne okno i huczało w kabinie. Dramat. Diagnoza po kilku wizytach w serwisie: do wymiany wał napędowy. Czekam również od miesiąca na części.
- hałas w kabinie podczas jazd drogami ekspresowymi i autostradami kompletnie wyklucza to auto z segmentu premium. O w ruchu miejskim i podmiejskim jest całkiem zacnie, to powyżej 110km/h robi się dramatycznie źle. Dla zobrazowania.... jazda 125km/h powoduje brak możliwości rozmowy z pasażerami z tyłu, bo nie słyszą tego co się mówi z przodu.
- silnik 2,5 wolnossący wyje przy przyśpieszaniu. Owszem jakoś to jedzie (w końcu ma niecałe 6 sek do setki) ale przyśpieszenie odbywa się w takim hałasie, że nie ma mowy aby pasażer sobie pospał podczas podróży.
- skrzynia - pomimo aktualizacji softu i zauważalnej poprawie - nadal poszarpuje. Na szczęście nie zastanawia sie na którym biegu ma jechać, ale zmiana z 1 na 2 lub 2 na 3 czasami odbywa się w sposób, który pamiętam z durashifta w MDO mk4 (a i tak tam było gładziej).
- silnik elektryczny słychać w kabinie. Nie mam pojęcia dlaczego, bo w trybie EV powinno przecież być super cicho. Nie jest.
- fotele przeciętnej wygody. Nie ma tragedii ale czuję ich nacisk na podudzie prawej nogi.
- nie odważyłem się póki co pojechać szybciej jak 180km/h. Zarówno ze względu na hałas (tu już ciężko o rozmowę w kabinie), jak i stabilność prowadzenia. Może być, że ten drugi aspekt jest wynikiem niewłaściwego zawieszenia. Czekam.
- w zimie po wejściu ze spaceru po śniegu (czyli rozgrzane ciała i ciut mokre buty) wilgoć osadzała się na tylnych oknach tak, że syn ostatecznie zgarniał ją chusteczką aby cokolwiek widzieć.
- jest coś nie halo z nawiewami w słupku A. Po mieście i na krótkich odcinkach nie ma problemu, ale w trasie (gdzieś po 30-40 minutach) zaczyna wiać z nich na kolana i uda. Problem odczuwam zarówno ja, jak i pasażer. Zamiast ciepłego powietrza wieje zimne. Można ratować się podnoszeniem temperatury, ale kończy się to ugrzaniem pasażerów z tyłu.
- stuka mi klapa bagażnika. Problem zgłoszony w serwisie. Ponoć wymagane było dokręcenie podkładki. Pomogło na chwilę. Obecnie co większa nierówność, to słyszę jak pracuje klapa na zamku.
- praktycznie wszyscy narzekają na odgłos zamykania drzwi. Mazda przyjmuje tę uwagę i ma akcję serwisową polegającą na wygłuszeniu drzwi. Niestety wygłuszają tylko tak, aby nie brzmiały blaszanie przy zamykaniu. Nie ma to wpływu na hałas podczas jazdy.
- po 4 miesiącach nadal nie mogę się przyzwyczaić że nie mam czujników systemu bezkluczykowego dostępu w tylnych drzwiach. Strasznie to irytuje.
- WSZYSTKIE systemy bezpieczeństwa są przewrażliwione. Auto odp...la mi takie numery na drodze i podczas manewrów na parkingu, że już kilka razy wypowiedziałem przekleństwa, o istnieniu których nie miałem pojęcia. Aktywny tempomat, system utrzymywania pasa, system ochrony przed kolizjami w ruchu, przed kolizjami na parkingu przy cofaniu.... wszystko wymaga poprawek w sofcie.
Pewnie jeszcze mógłbym się do czegoś doczepić ale nie mam ochoty wzbudzać w sobie więcej negatywnych emocji. Konkluzja: nie polecam. Na pewno nie wersji Plugin i nie z pierwszego okresu produkcji. O dieslu słyszałem dużo dobrego, ale poza napędem poprawki wymaga w mojej ocenie jeszcze kilka kwestii. Wierzę w Mazdę że da radę, ale na ten moment żegnam się z autem na koniec kwietnia i nie żałuję....
|