Duratec 2.0 - czy to UPG ?
Witam.
Pacjent - Mondeo 2.0 Duratec
Odkąd go mam trochę zjadał płynu chłodniczego, ale mea culpa, nic z tym nie zrobiłem, kontrolowałem poziom, czasem dolałem. Plus plyn w zbiorniczku był ciemny - bez oczek, bez Mazi pod korkiem, ale miał taki dziwny kolor. Co prawda przy dolewkach mieszałem różne płyny.
Niestety ostatnio sprawił mi przykrą niespodziankę i się wziął zagrzał. Wskazówka na czerwone, zjechałem na pobocze, odkręciłem korek a tam pusto! Komputer (tryb serwisowy) pokazywał mi jakieś 114 stopni. Dolałem trochę płynu (w bagażniku wożę), a płyn jakby wsiąknął. Dojechałem do domu (na szczęście miałem blisko) i dolałem wody destylowanej z koncentratem (nie miałem już plynu). Lałem i lałem (już myślałem że mam dziurawy zbiornik). W końcu, po ok. 2-2,5l poziom ustabilizował się. Czyli zeżarło jakieś 2 litry płynu chłodzącego. Oczywiście płynu ubywa dalej (może 5-10ml dziennie). Dziś wybrałem się nim na trasę sprawdzić. Temperatura była w zakresie 90-97 stopni, po czym chyba wiatrak się włączał i spadało (czyli norma). Tak 90-97-90 i tak dalej. Zero zagrzania, moc taka sama.
I teraz pytanie - co to może być? Uszczelka? Wskazywałoby na to zabarwienie płynu oraz to że się zagrzał. Ale wszedzie pisza ze pod korkiem masło a u mnie brak, prócz tego koloru. Czy po prostu gdzieś mam wyciek (może chłodnica) i nie skontrolowałem, spadł poziom za dużo i się zagrzał? Korki jak wspomniałem czyste, mazi nie ma.
Jeśli UPG - jaki orientacyjny koszt z robocizną? Mam wstępnie mechanika umówionego na wtorek żeby podjechał i zajrzał, ale też nie chce się dać naciąć. Jakieś pomysły?
Ostatnio edytowane przez Mysik86 ; 18-06-2023 o 23:00
|