A więc po 12h od uśpienia problemu, powrócił on znienacka. Lekki gaz i "awaria skrzyni biegów". Pojechałem z powrotem do mechanika. Zaślepił EGR i póki co błędu nie ma (jest check engine, ale to z racji "flow insufficient detected" co jest logiczne.
Wajchą EGR ruszałem wcześniej i wydaje się nie haczyc.
Tak jak kolega mówił wcześniej, błąd EGRa może błędnie wskazywać na usterkę skrzyni, a że nie jest wielu specjalistów od PowerShift to zaczyna się szukanie po omacku.
Generalnie szukając po necie, z w przypadku manuali, jeśli występuje usterka EGR, obroty silnika potrafią falować i szarpać. W moim przypadku dostawałem błąd z "engine torque signal" więc podejrzewam że przy szarpaniu, jakiś czujnik momentu rozpinał skrzynię aby ją zabezpieczyć przed zbyt dużym chwilowym momentem.
Narazie jeżdżę drugi dzień. Póki co ok. Oby teoria z EGR/skrzynią się sprawdziła.
Bump:
Cytat:
|
O której dźwigni mówisz?
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
|
Wajcha od EGRa jak na obrazku.