Auto jest nowe i objęte pełną bodaj 3-letnią aktualnie gwarancją, więc nie rozumiem tych obaw. Gdyby się okazało, że hamulce, opony czy aku są w jakimś stopniu niesprawne, to przecież wyjdzie to od razu przy zakupie i możesz domagać się wymiany tych elementów na nowe.
Co do hamulców, to tarcze bardzo szybko pokrywają się korozją, gdy pojazd jest nieużytkowany, ale jest to korozja powierzchniowa i po kilku hamowaniach "znika". Wystarczy przekonać się o tym, gdy umyjesz samochód oraz felgi i postoi tak kilka dni nieużywany.
Samochód to nie chleb z piekarni, który chcesz kupić jeszcze ciepły. Prawie każde auto po opuszczeniu fabryki stoi gdzieś na placu krócej lub dłużej. To normalna praktyka. A po zakupie i wyjeździe z salonu często jest tak samo - dalej stoi pod chmurką, bo wielu właścicieli nie ma garażu, i nic się nie dzieje.
Bump:
Cytat:
|
Dawniej samochód z wysprzedaży stał może 3-4 miesiące. A ten o którym piszę stał ponad 14 miesięcy...
|
Nieraz trafiają się w salonach auta, które stały nawet 2 lata od chwili wyprodukowania. I jeśli tylko cena byłaby zachęcająca, to również takie brałbym pod uwagę.
Mój Focus, zanim kiedyś trafił do mnie, stał gdzieś pod chmurką 8 miesięcy (znam jego datę prod. po VIN) i nie było żadnych problemów.