Dzięki prekursorom tematu (dla mnie pierwsza strona wątku) wymieniłem to g**no.
Pod koniec zeszłego roku umarło mi sterowanie nawiewami, w zimę wiało na szybę - tragedia auto nienagrzane, w stopy zimno a na głowie Meksyk. Pomyślałem ok, w lecie będzie spoko i tu niespodzianka.. Wiosną jak zacząłem używać klimy i jakimś cudem silnik przestawił klapy nawiewu tak że zaczęło wiać na nogi...
Myśl o wymianie po czytaniu wątku dojrzewała parę solidnych miesięcy aż w końcu zakupiłem część i stało się.
Same wymiana to jakieś u mnie niecałe 2.5h z czego 1.5h same joby na tego idiotę który wymyślił taki dostęp.
Po demontażu (uchył) dołu deski odkręciłem jedynie kolumnę kierowniczą a i tak było mało miejsca (nie mam dużych rąk).
Oczywiście uszkodzony silnik miał oś w innym położeniu niż nowy więc najpierw go rozebrałem (zatrzaski) osią w dół i zobaczyłem czy da się przestawić oś
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Da się po usunięciu białej (u mnie) zębatki, więc przestawiłem oś w nowym tak żeby pasowało bez zabawy z kręceniem nawiewami itd.
Nasadka sześciokątną 5.5mm lub torx 10 (chyba?) to już przykleiłem do nich kawałek taśmy izolacyjnej żeby miały "ogon" jak gdzieś wpadną.
Po włożeniu i zapięciu wtyczki przytrzymałem go odpaliłem nawiewy i zobaczyłem czy działa - działał.
Błędy skasowałem po próbnej jeździe, z radości że wymieniłem już zapomniałem o tym
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dla mnie najgorszy był górny wkręt trzymający silnik od strony ściany grodziowej, na jego wykręceniu spędziłem 20 minut a na wkręceniu niewiele mniej. wkręt również przykleiłem do nasadki z torxem taśmą i tak walczyłem.
Udało się, chciałbym wierzyć że "nigdy więcej". Filmu i zdjęć nie ma sensu robić ale jak ktoś by coś chciał mogę uchylić dół deski i coś pstryknąć bo może się uda.