Odp: Naprawa wtryskiwaczy i przy okazji awaria z turbo - błąd P0003A P
Witam, wiem, żee to już stary temat i nikt pewnie z was tu nie zagląda, ale może komuś się przyda. Myślę, że na twoich zaworach też by auto chodziło, ja też się z tym męczyłem że 3 dni, a to stukał jak kowal w kuźni a to później na wolnych szarpał klekotały i jak by panewka też już myślałem, że za kilka grubych tysięcy trzeba układ paliwowy robić a i jeszcze pompę przekładałem i też wywaliło błąd turbo, błąd przepływali, błąd czujnika doładowania, problem z 1 cylindrem, ciśnienie skakało i zadane i rzeczywiste, błąd regulatora ciśnienia, czujnika ciśnienia już podejrzewałem, zło komp padł, ale zrobiłem jak Ty i skasowałem dawkę pilotażowa i
Wartości impulsowe mdp. U Ciebie zabrakło przyuczenia. Musisz przejechać około 30 może 40 km na obrotach 2500 i 1500 zmieniając je co jakiś czas i te stuki i szarpanie się ucisza. A te wartości impulsowe uspokoiły mi stuki, szarpanie i prychanie oraz trzymanie wyższych obrotów po zdjęciu nogi z gazu. Może nie potrzebnie kasowałem wszystkie wartości wyuczone. Co do składania wtrysków nie ma tam filozofii i momenty też są mało istotne oby tylko nie za lekko skręcić. W końcówce nie masie co popsuć aby tylko iglicy nie zarysować a reszta końcówki w myjkę i wystarczy. Nowe zaworki, które ją składam na olej do paliwa 2T żeby przy pierwszym kręceniu nie zatrzeć iglicy i zaworka. Dobrze jest na jakiś lekki klej do gwintów skręcić. Całość by uszczelnić połączenie. Ot i filozofia wtrysku. Jak cewka jest sprawna to nic skomplikowanego. Może moje wypociny komuś się przydadzą. AA co do cofania się paliwa to uszczeleczki wymienić na powrotach.
Bump: Witam, wiem, żee to już stary temat i nikt pewnie z was tu nie zagląda, ale może komuś się przyda. Myślę, że na twoich zaworach też by auto chodziło, ja też się z tym męczyłem że 3 dni, a to stukał jak kowal w kuźni a to później na wolnych szarpał klekotały i jak by panewka też już myślałem, że za kilka grubych tysięcy trzeba układ paliwowy robić a i jeszcze pompę przekładałem i też wywaliło błąd turbo, błąd przepływali, błąd czujnika doładowania, problem z 1 cylindrem, ciśnienie skakało i zadane i rzeczywiste, błąd regulatora ciśnienia, czujnika ciśnienia już podejrzewałem, zło komp padł, ale zrobiłem jak Ty i skasowałem dawkę pilotażowa i
Wartości impulsowe mdp. U Ciebie zabrakło przyuczenia. Musisz przejechać około 30 może 40 km na obrotach 2500 i 1500 zmieniając je co jakiś czas i te stuki i szarpanie się ucisza. A te wartości impulsowe uspokoiły mi stuki, szarpanie i prychanie oraz trzymanie wyższych obrotów po zdjęciu nogi z gazu. Może nie potrzebnie kasowałem wszystkie wartości wyuczone. Co do składania wtrysków nie ma tam filozofii i momenty też są mało istotne oby tylko nie za lekko skręcić. W końcówce nie masie co popsuć aby tylko iglicy nie zarysować a reszta końcówki w myjkę i wystarczy. Nowe zaworki, które ją składam na olej do paliwa 2T żeby przy pierwszym kręceniu nie zatrzeć iglicy i zaworka. Dobrze jest na jakiś lekki klej do gwintów skręcić. Całość by uszczelnić połączenie. Ot i filozofia wtrysku. Jak cewka jest sprawna to nic skomplikowanego. Może moje wypociny komuś się przydadzą. AA co do cofania się paliwa to uszczeleczki wymienić na powrotach.
Bump:
|