Brak ciśnienia na wszystkich cylindrach
Cześć,
mondeło 2.0 benzyna pewnego poranka nie odpaliło. Oczywiście rozrusznik kręcił, nawet któryś tłoków próbował "złapać" ale bez skutku. Wcześniej miewałem problemy z odpaleniem ale obwiniałem pompę paliwa. Tak czy siak zawiozłem auto do serwisu i miły pan zadzwonił i mówi, że żaden cylinder nie trzyma ciśnienia (średnio po 4 bary na cylinder) i jeszcze nie wieco jest problemem i przyjży się dokładnie po nowym roku (auto wstępnie diagnozował na dzień przed wigilią) ale zapewnił mnie, że zawory są proste a tłoki nienaruszone. Ja po godzinie rozkminiania połączyłem kilka kropek, tj:
1. auto czasami ciężko odpalało (bez względu na temperaturę)
2. obroty na jałowym lekko falowały
3. Zdażało się że podczas przyspieszania słyszalny był pisk jakiego paska i auto na sekundę zwalniało poczym się "oddławiało" i jechało normalnie.
4. Żadnych spadków mocy nie obserwowałem.
Od razu zadzwoniłem do pana mechanika i zapytałem czy sprawdzili ustawienie rozrządu. Pan mi szybciutko odpowiedział, że rozrząd OK, ale w jego głosie nie było pewności.
Czy jest to możliwe, że na pierwszy rzut oka (czyli znaczniki) rozrząd wygląda OK ale tak naprawdę jest przestawiony? Czy wałki mogą się obrócić przy rozciągniętym łańcuchu?
Kurde, wszystko mi wskazuje jednak na rozrząd. Chyba, że macie jakieś inne pomysły?
P.S. Pan mi coś wspominał że zawory są szczelne.
|