Cytat:
U mnie 280k nalotu i skrzynia bez żadnego problemu...
Ale to manual Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Automatem pięknie się jeździ, ale sporo krócej niż manualem... A remont skrzyni to czasami majątek.
Jeździłem Mondeo mk3 z automatem i jak skrzynia się wykrzaczyła to naprawa u mechanika kosztowała więcej niż cały dawca z Anglii w manualu. Skrzynię zamieniłem na manualną, całą resztę samochodu sprzedałem na części.
Po podsumowaniu kosztów cała operacja kosztowała mnie połowę ceny, którą krzyknął mechanik od przekładni.
|
U mnie kosztowne problemy dotyczą wyłącznie skrzyń DSG.
- Mondeo mk3 - 300 tys. wymiana całej skrzyni za 2200 zł ( to był 2011 r.), piątka
załączała się wedle uznania.
- Mondeo mk4 DSG - 210 tys. ślizgające się sprzęgło, 10 tys. brutto ( 2017 r.)
- Mondeo mk 5 DSG - 240 tys. połamane elementy, zużyte sprzęgło i dwumasa, 12 tys. brutto
- Volvo 850 T5 '96 z automatem Mitsubishi - 360 tys. do sprzedaży bez awarii, mały problem ze wstecznym - nie włączał się łagodnie (zjawisko znane).
- BMW E39 2,5 benzyna '2000 - chyba ze 400 tys. do sprzedaży bez awarii i problemów, dalej
jeździ "jak zły".
A teraz mam Volvo V90 z klasycznym automatem, ma konwerter czyli sprzęgło
hydrokinetyczne, nie ma dwumasy, czyli nie spodziewam się problemów.
P.S.
Ford mnie nie chciał - przestali robić Mondeo.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.