Odp: Starym S-Maxem do Chorwacji
Moim zdaniem przy takim podejściu, obawach i niepewnościach, należy zaniechać podróży autem. Szkoda urlopu na jazdę i pobyt z duszą na ramieniu. To męczarnia psychiczna, a nie frajda i wypoczynek.
Samolot lub pociąg i spokój. Na miejscu w miarę potrzeb taksówka lub wypożyczenie auta. Minusem jest ograniczenie bagaży. Ale w lato to chyba nie trudne.
|