Cytat:
|
Z drugiej strony autor chyba jednak za małą ma wyobraźnię o praktyce - no bo co do wyboru warsztatu: może i znajdziesz uniwersalny warsztat, może nie. Znasz angielski w stopniu takim aby się dogadać? Właściciele małego warsztatu niekoniecznie będą znali. Jeśli poprosisz o pomoc assistance to nikt tam na infolinii się nie bawi w wyszukiwanie taniego warsztatu - dostajesz namiar na ASO i albo tam zawozisz auto albo tam gdzie Ty chcesz, ale na Tobie wówczas spoczywa wskazanie adresu - o ile awaria będzie w mieście to pół biedy, jak chcesz możesz sobie w 35-stopniowym upale chodzić po Splicie i szukać warsztatu który Cię przyjmie, o ile będzie możliwość dogadania się.A możesz nie mieć czasu na poszukiwania (awaria na autostradzie, dzwonisz na assistance, i co, jaki adres warsztatu podasz?).
Musisz przyjąć robocze założenie że jeśli coś się spie***** to auto będzie naprawiane w ASO, ze wszystkimi tego konsekwencjami (finansowymi). I musisz mieć na to bufor.
|
I to jest rozszerzone ze szczegółami to, co ja pisałem. Do tego w Chorwacji na zadupiu mechanik mówiący płynnie po angielsku? To jak i u nas, czyli powodzenia w szukaniu... Do tego zapisy w OWU mogą być takie, że holowanie jest do najbliższego ASO, lub najbliższego warsztatu ze wskazanych przez poszkodowanego. Nie zawsze można sobie zażyczyć holowania daleko, bo mam limit tylu i tylu km. Wszystko jest kwestią zapisów. A w marnym assistance - jak u autora tematu - z takimi zapisami może być tym bardziej słabo.
Dlatego jak pisałem - z takim pakietem AS, jesteś skazany w 99% na najbliższe od miejsca awarii ASO i znacznie droższą naprawę niż w ASO w PL, nie tylko dlatego, że płatność w euro. Chorwacja zrobiła się bardzo droga, ceny usług poszybowały, często jest drożej niż w letnich kurortach we Włoszech czy Francji - polecam artykuł -
https://www.newsweek.pl/polska/spole...kowaly/v28c31h