Odp: Starym S-Maxem do Chorwacji
Moje pytanie dotyczyło samego stricte samochodu i jego ograniczeń, a zeszło bardziej na kwestię ubezpieczenia (co jest oczywiście ważne). Co do usterek to rozważałem raczej takie unieruchamiające samochód, ale nadające się do naprawy u zwykłego mechanika, stąd opcja 400 km wydawała mi się wystarczająca. A jak z naprawą takiego samochodu ?
Czy mechanicy patrzą na to, że ktoś w trasie i pomogą szybciej, czy te 4 dni w hotelu to może być potrzebne nie na jakieś skomplikowane naprawy ale nawet na małą wymianę części ?
Z drugiej strony, przy takim asekuracyjnym podejściu to nawet wyjazd nad nasze morze mógłby być problematyczny. Jedynie powrót do domu komunikacją byłby tańszy.
|