Czołem, pomyślałem, że warto dopisać epilog do wątku. Otóż właśnie wróciłem z podróży do Chorwacji moim S-Maxem. Jestem bardzo szczęśliwy. Absolutnie bezproblemowo, poza tym, że ostatecznie rozleciał się plastik trzymający we właściwej pozycji przycisk do zwalniania hamulca ręcznego, który od zawsze wylatał, a teraz z racji częstego używania tegoż hamulca nie wytrzymał. Przed Chorwacją samochód odbył jeszcze jedną dalszą podróż więc jak narazie bilans lata to 4 kkm.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Miałem oczywiście od czasu do czasu okresy nerwowego zerkania na wskaźniki czy słuchania silnika, ale cóż... taki model ze mnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum..