Odp: Deficyt mocy + strzały w wydech przy działających KZFR
No właśnie nie wydaje mi się, żeby za charakterystyczny klekot wariatorów odpowiadały kołki blokujące, bo blokada wchodzi kiedy wariator wraca z trybu aktywacji fazy do trybu początkowego a ten występuje na biegu jałowym oraz przy maksymalnym momencie obrotowym (coś koło 4000 rpm). Więc klekotanie spowodowane luzem w blokadach byłoby słyszalne na luzie, a po przygazowaniu choćby do 2000 rpm koło już zmienia fazę gdy trzpień blokujący został zwolniony.
Pozostaje więc szukać winowajcy w hałasujących łopatkach, które obijają się o jedną z komór, w sytuacji gdy ciśnienie nie jest zrównoważone w obydwu komorach (np. przytkany kanał olejowy na żyle aktywującej albo zwalniającej fazę).
|