Odp: Zimne luty w liczniku
Ok. Opowieści ciąg dalszy może komuś pomoże. Przez cały dzień kombinowałem co może powodować całkowity brak reakcji silnika. Nic nie pomogło. Na koniec pomyślałem że jeszcze raz zobaczę deskę rozdzielczą. Nie widziałem w lutach niczego niepokojącego, oglądałem je pod lupą. Pomimo tego przelutowałem jeszcze raz luty. I co? Ta dziadyga odpaliła. Ręce opadają. Zgasiłem go i już po chwili ponownie nie odpalił, tyle że już kręcił rozrusznikiem. Skręciłem koła i ponownie wróciłem do czujnika wału korbowego. Wyginanie kabelków nic nie dało ale w pewnym momencie wcisnąłem je w kierunku złączki wtyczki i odpalił. Wynika z tego że mam walniętą wtyczkę kabli czujnika, już zamówiłem w necie i niestety coś z zegarami. Jeżeli znowu coś się posypie to także zakupię na wymianę.
|